Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Koniec lata niekoniecznie musi oznaczać, że czas chować wiosła do piwnicy.
Poranki bywają rześkie, na drzewach widać już złoto i czerwień, ale podlaskie rzeki mają jesienią do zaoferowania coś unikalnego, absolutną ciszę i brak tłumów.
Jesienny, jednodniowy wypad na kajaki może być jednym z najlepszych sposobów na walkę z posezonową chandrą.
W naszym regionie jest organizowany jeden z największych spływów kajakowych w kraju o nazwie "500 Kajaków". Co roku startuje on w Drohiczynie, a w tegorocznej edycji popłynęło w nim ponad 1200 pasjonatów tego rodzaju turystyki.
To miejsce, w którym historia, tradycja i drewniane domy tworzą wyjątkowy klimat. W cyklu "Podlaskie na weekend" udajemy się do Krainy Otwartych Okiennic.
Co ciekawego można zobaczyć w weekend, zwłaszcza kiedy nie mamy zbyt dużo czasu na dalekie wyjazdy? Jak się okazuje, wiele atrakcji mamy na wyciągnięcie ręki. I o jednym z takich miejsc opowiada Paweł Wądołowski.
Jeśli jeszcze nie macie planów na wrześniowy weekend, może warto ruszyć pod namiot? Podlaskie jesienią potrafi naprawdę zachwycić. Okazuje, że miejsc, w których można rozbić namiot albo zatrzymać się kamperem jest w województwie podlaskim całkiem sporo.
Nie tylko wśród mieszkańców, ale i ludzi z innych części kraju województwo podlaskie słynie z przepięknych i malowniczych terenów idealnych na wycieczki rowerowe. Przez nasz region biegnie np. najdłuższy odcinek szlaku Green Velo w Polsce.