Radio Białystok | Magazyny | Podróże po kulturze | Nowa książka dr Eweliny Sadanowicz "Szeptuchy - religijność ludowa na Podlasiu"
"Podobno zawsze płakałem, będąc kilkulatkiem, gdy odwiedzali nas w domu ciocia i wujek. A jako, że nie mieli jeszcze wtedy dzieci, a bardzo chcieli mieć, wszystko stawało się jasne: rzucali na mnie urok i mieli "złe oczy". Chyba z tego powodu nie jeździliśmy później do szeptuchy w Orli, raczej z powodu "przestrachu", którego doznałem po tym, jak się kiedyś topiłem".
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
I mamy tu już dwie dolegliwości/choroby, którymi zajmują się "babki". Są jeszcze: róża, kołtun i przewianie. Czym się charakteryzują? Każdy kto był u babki wie, że wizyta u niej nosi znamiona niejawy... najpierw długie oczekiwanie w sieni chaty zamienionej na poczekalnię, potem modły nad ikoną, przy świętym kącie, głowa przykryta białą chustą, na której ląduje kłak lnu przeznaczony do spalenia. Te rytuały w zależności od szeptuchy i dolegliwości mogą się różnić.
Również będąc dzieckiem, a później już jako badaczka wielokrotnie odwiedzała je socjolożka z Uniwersytetu w Białymstoku dr Ewelina Sadanowicz.
W swoje wydanej właśnie książce "Szeptuchy - religijność ludowa na Podlasiu" opisuje ten temat z perspektywy prawosławnej społeczności, z powiatu hajnowskiego i bielskiego (sama jest jej częścią), zbiera głosy batiuszków, świeckich prawosławnych i samych szeptuch.
Jak ocenia je Cerkiew? Z czego wynika dwuznaczny do nich stosunek? Czy działają dla dobra czy na szkodę? To magia czy dar od Boga? Dlaczego szeptuchy szepczą, a przybywający do nich chorzy milczą?
"Po raz pierwszy czytałem tak ciekawe, pogłębione opracowanie naukowe tego fenomenu, różniące się zwłaszcza od wcześniejszych jego filmowych interpretacji".
Za nami pierwsze spotkanie z autorką w bibliotece UwB, ale będą kolejne: 14 listopada o 17.00 w bibliotece w Hajnówce i 25 listopada w Centrum Warszawska 50 w Białymstoku o 18.00.
Gdzie kończy się forma, a zaczyna słowo? W którym momencie przestajemy widzieć postać literacką, a zaczynamy widzieć samych siebie? Do rozważenia tych pytań skłania nas wystawa rzeźb "Body - anatomia słowa" autorstwa Stanisława Ostaszewskiego.
Zestaw rad, które powinna usłyszeć każda samotna mama oraz pomocna dłoń autorki w mierzeniu się z niełatwą rzeczywistością - to składa się na książkę Pauliny Wiszniewskiej „Nie jesteś sama, mamo”.
To wyraz nie tylko uczucia do twórczości i piękna, ale też - jeśli nie przede wszystkim - miłości do samego siebie. Wystawa "Z miłości do sztuki" przygotowana przez uczestników zajęć rysunku i malarstwa Podlaskiego Instytutu Kultury wibruje życiem i radością ze wspólnego doświadczenia stwarzania.
Wchodzimy do ogrodu, w którym nic nie jest oczywiste, a każde dzieło budzi kolejne pytania. Wystawa "Ogród Dzieci" Jana Rusaczka koncentruje się na pojęciu czasu oraz porządku i nieporządku, ale próżno tu szukać jednoznacznych interpretacji.
Jak było naprawdę z historią, która w okresie międzywojennym rozegrała się pod Krynkami, historią prawosławnego chłopa Eliasza Klimowicza z Grzybowszczyzny, którego okrzyknięto „prorokiem Ilią”? Docieka tego w swojej książce "Wierszalin 2.0" Jerzy Chmielewski.
To taka propozycja przeniesienia się w środku zimy do Afryki - „Tkaniny i stroje afrykańskie. Tradycja i współczesność” - to najnowsza, prezentowana od piątku (13.02.) wystawa czasowa w Muzeum Północno-Mazowieckim w Łomży.
W sobotę (14.02) były Walentynki, zatem pytamy o randkowanie w trzeciej dekadzie XXI wieku i dlaczego tak często kończy się ono rozczarowaniem? Dlaczego jest tak trudno, mimo tego, że Internet umożliwia szybki kontakt z innymi osobami?
To nie jest cepelia, ani koło gospodyń wiejskich - to wspólnota, pasja i miłość do podlaskiego folkloru. To opinie tancerzy z Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca Skowronki z Brańska.
To brama do świata grafik i myśli, gdzie sztuka staje się narzędziem do swoistej medytacji. Dwie wystawy autorstwa profesora Tomasza Kukawskiego, "Aletheia" i "Najdłuższe poszukiwanie - finale" są drogowskazami, które prowadzą widza przez dialog formy, techniki i skupionej introspekcji.
Prowadzący:
Andrzej Bajguz