Radio Białystok | Magazyny | Podróże po kulturze | "Fenicki układ" - Wes Anderson po raz kolejny zaczarował (i zagmatwał!) Miłkę Malzahn
Gdy tylko zobaczyłam pierwsze kadry, od razu wiedziałam - to on! Ta perfekcyjna symetria, te pastelowe kolory i ci bohaterowie, którzy wyglądają, jakby wyskoczyli prosto z eleganckiego katalogu, a zachowują się tak ekscentrycznie, że aż chce się ich uściskać. Tym razem Wes zabiera widzów w świat tajemniczego przemysłowca, Anatole’a „Zsa-zsy” Kordy (w tej roli świetny Benicio del Toro).
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Korda to gość, który przeżył już sześć katastrof lotniczych - co samo w sobie jest już wystarczająco absurdalne! - i teraz próbuje przekazać swoje biznesowe imperium córce, która... jest zakonnicą.
To prawdziwa jazda bez trzymanki po skomplikowanych relacjach rodzinnych i biznesowych przepychankach. Każdy gest, każde spojrzenie mają tu znaczenie.
Mimo że fabuła brzmi jak ekonomiczny koszmar, Anderson potrafi przekształcić ją w poruszającą opowieść o więzach rodzinnych i sile bezkompromisowości.
Jeśli lubisz styl Wesa Andersona, to "Fenicki układ" będzie świetnym seansem. Jeśli jeszcze nie było okazji by poznać jego twórczości - trzeba przygotować się na film, który z jednej strony zachwyca, a z drugiej... cóż, trochę dezorientuje. Ale właśnie w tym zagmatwaniu i absurdzie tkwi jego prawdziwy urok.
"Mission: Impossible - The Final Reckoning" - No cóż, miało być epicko...
Ach, "Mission: Impossible - The Final Reckoning"! Miało być wielkie kino akcji, finał z fajerwerkami i kolejnymi niemożliwymi wyczynami Toma Cruise’a. Dla mnie seans okazał się... nieco nużący. Akcja momentami ciągnęła się w nieskończoność, a fabuła była tak prowadzona, że trudno łatwo było się nią znudzić.
Owszem, efekty specjalne i kaskaderskie popisy robią wrażenie, ale brakowało mi trochę świeżości i emocji, które trzymałyby mnie w napięciu od początku do końca.
To może "Hansel i Gretel: Łowcy czarownic" - Klasyka w nowym, mrocznym wydaniu?
Czemu nie?
Miło jest wracać do ikonicznych historii, a "Hansel i Gretel: Łowcy czarownic" to właśnie taka dynamiczna reinterpretacja klasycznej baśni o Jasiu i Małgosi. Ten amerykańsko-niemiecki film akcji z 2013 roku przenosi widza piętnaście lat po wydarzeniach w chatce z piernika, gdzie piękne i dorosłe rodzeństwo - Hansel (Jeremy Renner) i Gretel (Gemma Arterton) - stało się najlepszymi łowcami czarownic na świecie.
To wspólna akcja Polskiego Radia Białystok i Książnicy Podlaskiej. Od poniedziałku (9.02) na naszej antenie Powieścią Tygodnia będzie debiut prozatorski Białostoczanki Agnieszki Rynkowskiej "Szklane koraliki".
Jak może wyglądać "Wiara kobiet"? Czy to skupiona, wyciszona modlitwa wśród krzyży na św. Górze Grabarce, czy uliczny protest wyrażany krzykiem z hasłami pełnymi buntu na transparentach? A może jedno i drugie?
Czym właściwie jest dziś "światowy poziom" kultury w mieście takim jak Białystok - czy to kwestia międzynarodowych nazwisk i budżetów czy raczej odwagi w budowaniu własnego języka?
Kiedy wchodzi się do świata filmów Paolo Sorrentina, to poziom przyjemności estetycznej znacząco wzrasta.
Niektórych ona przeraża, bo rodzi obawy, np. że zabierze pracę artystom i zaleje nas generycznymi wytworami, inni korzystają z niej jak z narzędzia, które pozwala zrobić czasem coś, czego sami nie bylibyśmy w stanie.
To największa tego typu kolekcja w Polsce i prawdopodobnie jedna z większych w Europie - chodzi o starodruki o tematyce weterynaryjnej, których właścicielem jest Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu.
Nowy Orlean ma jazz, Kingston ma reggae, Brazylia sambę - w takim razie co ma Podlasie? Na pytanie "Czy Podlasie ma swoje muzyczne DNA?" starali się odpowiedzieć uczestnicy debaty podczas finału festiwalu "Dobra Zmiana fest".
Za nami premiera niezwykłego filmu o Suwalskim Parku Krajobrazowym. To opowieść o suwalskiej przyrodzie i 50 latach historii parku. Obraz powstał z okazji jubileuszu utworzenia pierwszego parku krajobrazowego w Polsce i tej formy ochrony przyrody.
To niezwykły ogólnopolski projekt literacki, za którym stoi sejneńska Fundacja i Wydawnictwo Pogranicze.
Prowadzący:
Andrzej Bajguz