Radio Białystok | Magazyny | Podróże po kulturze | "Babcia" Igi Drobisz - wystawa w Galerii im. Sleńdzińskich
To opowieść o powrocie do źródeł i o spojrzeniu, które zwykle wędruje po światowych wybiegach, tym razem zatrzymuje się bardzo blisko domu. W Galerii im. Sleńdzińskich w Białymstoku zaprezentowano wystawę „Babcia” autorstwa białostoczanki Igi Drobisz - fotografki, której prace na co dzień oglądamy na łamach najbardziej prestiżowych magazynów mody na świecie.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Tym razem jednak artystka odłożyła na bok blask studyjnych świateł, by stworzyć projekt intymny, czuły i głęboko osobisty zapis wspomnień nie tylko wizualnych, ale też zmysłowych: zapachów, rytmu dnia, ciszy i obecności. Choć z przyczyn losowych Igi nie mogło być na premierze, która odbyła się 16 stycznia, w przestrzeni galerii wyraźnie dało się odczuć energię jej przodków.
“Babcia” to wystawa, w której wyraźnie czuć ducha przeszłości, ale też pulsujące życie i siłę wspomnień, które nie odchodzą - tylko zmieniają formę. Wystawę można oglądać w Galerii im. Sleńdzińskich w Białymstoku do 1 marca.
Gdzie kończy się forma, a zaczyna słowo? W którym momencie przestajemy widzieć postać literacką, a zaczynamy widzieć samych siebie? Do rozważenia tych pytań skłania nas wystawa rzeźb "Body - anatomia słowa" autorstwa Stanisława Ostaszewskiego.
Zestaw rad, które powinna usłyszeć każda samotna mama oraz pomocna dłoń autorki w mierzeniu się z niełatwą rzeczywistością - to składa się na książkę Pauliny Wiszniewskiej „Nie jesteś sama, mamo”.
To wyraz nie tylko uczucia do twórczości i piękna, ale też - jeśli nie przede wszystkim - miłości do samego siebie. Wystawa "Z miłości do sztuki" przygotowana przez uczestników zajęć rysunku i malarstwa Podlaskiego Instytutu Kultury wibruje życiem i radością ze wspólnego doświadczenia stwarzania.
Wchodzimy do ogrodu, w którym nic nie jest oczywiste, a każde dzieło budzi kolejne pytania. Wystawa "Ogród Dzieci" Jana Rusaczka koncentruje się na pojęciu czasu oraz porządku i nieporządku, ale próżno tu szukać jednoznacznych interpretacji.
Jak było naprawdę z historią, która w okresie międzywojennym rozegrała się pod Krynkami, historią prawosławnego chłopa Eliasza Klimowicza z Grzybowszczyzny, którego okrzyknięto „prorokiem Ilią”? Docieka tego w swojej książce "Wierszalin 2.0" Jerzy Chmielewski.
To taka propozycja przeniesienia się w środku zimy do Afryki - „Tkaniny i stroje afrykańskie. Tradycja i współczesność” - to najnowsza, prezentowana od piątku (13.02.) wystawa czasowa w Muzeum Północno-Mazowieckim w Łomży.
W sobotę (14.02) były Walentynki, zatem pytamy o randkowanie w trzeciej dekadzie XXI wieku i dlaczego tak często kończy się ono rozczarowaniem? Dlaczego jest tak trudno, mimo tego, że Internet umożliwia szybki kontakt z innymi osobami?
To nie jest cepelia, ani koło gospodyń wiejskich - to wspólnota, pasja i miłość do podlaskiego folkloru. To opinie tancerzy z Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca Skowronki z Brańska.
To brama do świata grafik i myśli, gdzie sztuka staje się narzędziem do swoistej medytacji. Dwie wystawy autorstwa profesora Tomasza Kukawskiego, "Aletheia" i "Najdłuższe poszukiwanie - finale" są drogowskazami, które prowadzą widza przez dialog formy, techniki i skupionej introspekcji.
Prowadzący:
Andrzej Bajguz