Radio Białystok | Magazyny | Podróże po kulturze | W Białostockim Ośrodku kultury można oglądać zdjęcia Marcina Urbanowicza z cyklu "Prowincjonalny fotograf"
Tu noc spotyka się z dniem i można spojrzeć w oczy drugiemu człowiekowi bez strachu, a z życzliwą ciekawością. W foyer Kina Forum w BOK oglądać możemy zdjęcia Marcina Urbanowicza z cyklu "Prowincjonalny fotograf".
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Kadry płyną poprzez zamglone miasteczka, przykurzone wsie i miejsca nie-miejsca, jakie fotograf napotyka w swojej podróży przez Polskę.
Obrazy bywają co najmniej frapujące dzięki wielkiej wrażliwości autora. Światło jest naturalne, sytuacja jest zastana, choć często niezwykła przez części składowe jakie ją tworzą.
Wystawa jest przekrojowym portretem prowincji, jaki autor rysuje od kilku lat, przemierzając kilometry powiatowych i gminnych dróg w poszukiwaniu czegoś nieuchwytnego - centrum świata. W tym wypadku małego centrum świata.
W 2024 roku Marcin Urbanowicz wydał fotoksiążkę „Dzień dobry, Polsko”, która podsumowuje pracę nad tym wieloletnim projektem, ale w żaden sposób go nie zamyka.
Wystawę Marcina Urbanowicza "Prowincjonalny fotograf" możemy oglądać do 8 marca 2026.
Gdzie kończy się forma, a zaczyna słowo? W którym momencie przestajemy widzieć postać literacką, a zaczynamy widzieć samych siebie? Do rozważenia tych pytań skłania nas wystawa rzeźb "Body - anatomia słowa" autorstwa Stanisława Ostaszewskiego.
Zestaw rad, które powinna usłyszeć każda samotna mama oraz pomocna dłoń autorki w mierzeniu się z niełatwą rzeczywistością - to składa się na książkę Pauliny Wiszniewskiej „Nie jesteś sama, mamo”.
To wyraz nie tylko uczucia do twórczości i piękna, ale też - jeśli nie przede wszystkim - miłości do samego siebie. Wystawa "Z miłości do sztuki" przygotowana przez uczestników zajęć rysunku i malarstwa Podlaskiego Instytutu Kultury wibruje życiem i radością ze wspólnego doświadczenia stwarzania.
Wchodzimy do ogrodu, w którym nic nie jest oczywiste, a każde dzieło budzi kolejne pytania. Wystawa "Ogród Dzieci" Jana Rusaczka koncentruje się na pojęciu czasu oraz porządku i nieporządku, ale próżno tu szukać jednoznacznych interpretacji.
Jak było naprawdę z historią, która w okresie międzywojennym rozegrała się pod Krynkami, historią prawosławnego chłopa Eliasza Klimowicza z Grzybowszczyzny, którego okrzyknięto „prorokiem Ilią”? Docieka tego w swojej książce "Wierszalin 2.0" Jerzy Chmielewski.
To taka propozycja przeniesienia się w środku zimy do Afryki - „Tkaniny i stroje afrykańskie. Tradycja i współczesność” - to najnowsza, prezentowana od piątku (13.02.) wystawa czasowa w Muzeum Północno-Mazowieckim w Łomży.
W sobotę (14.02) były Walentynki, zatem pytamy o randkowanie w trzeciej dekadzie XXI wieku i dlaczego tak często kończy się ono rozczarowaniem? Dlaczego jest tak trudno, mimo tego, że Internet umożliwia szybki kontakt z innymi osobami?
To nie jest cepelia, ani koło gospodyń wiejskich - to wspólnota, pasja i miłość do podlaskiego folkloru. To opinie tancerzy z Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca Skowronki z Brańska.
To brama do świata grafik i myśli, gdzie sztuka staje się narzędziem do swoistej medytacji. Dwie wystawy autorstwa profesora Tomasza Kukawskiego, "Aletheia" i "Najdłuższe poszukiwanie - finale" są drogowskazami, które prowadzą widza przez dialog formy, techniki i skupionej introspekcji.
Prowadzący:
Andrzej Bajguz