Kino jako podróż, czyli Miłka Malzahn poleca

10.05.2026, 09:59, akt. 10:05

Właściwie każdy film to rodzaj podróży. Kiedy zamykamy drzwi kina, wchodzimy w tę atmosferę, w ciemność, to w jakiś sposób rezygnujemy ze swojej codzienności na rzecz cudzych przygód, które potem stają się w pewnym sensie także naszymi przygodami – bo je przeżywamy, albo naszym lustrem, bo przeglądamy się, szczególnie jeżeli chodzi o emocje, jak w lustrze.


Miłka Malzahn, fot. Fotolia.com i PRB
Miłka Malzahn, fot. Fotolia.com i PRB


0:00
0:00
dźwięk do pobraniaKino jako podróż, czyli Miłka Malzahn poleca | Pobierz plik.


Problemy z odsłuchem?

Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.


Jakie są propozycje kinowe, takie, które mogą być lustrem i jednocześnie przygodą? Jest tutaj kilka podróży w tym kinowym zestawie: od miejskich relacji i romantycznego przypadku, przez miłosne rozmowy po latach, po czułą komedię, która dotyka czasów apokalipsy, w gruncie rzeczy, i to nie tylko dotyczącej świata natury. Mamy włoski portret wolności i kryminalną zagadkę z owcami w roli detektywów – i ten film najbardziej lubię, ale on jest cudownie absurdalny. Różne światy, różne emocje, więc w zasadzie każdy, decydując się na wyprawę do kina, znajdzie przygodę dla siebie.

Zacznę od "Erupcji". To jest kameralne, ale eksperymentalne kino – proszę na to uważać – to w Kinie Forum. Opowiada o pewnym napięciu, które rodzi się między dwiema kobietami, i to jest bardziej nastrój niż konkretna fabuła. Niektórzy twierdzą, że to jest list miłosny, ale do Warszawy, bo to się dzieje w Warszawie, w takim krótkim terminie. Ta Warszawa, jej ścieżki, jej pulsowanie jest jedną z bohaterek tej opowieści. Dużo tu jest niepokoju, pożądania, bardzo fajne role grają Charlotte XX i Lena Góra. Ich relacja stanowi takie serce tej opowieści, bardzo prawdziwe zresztą.


Muszę przyznać, że patrząc na ten obraz, pomyślałam z tęsknotą o filmie "Przed wschodem słońca" z 1995 roku – bez problemu można go znaleźć. To najpiękniejsza filmowa opowieść o spotkaniu. Tutaj jeszcze tak bardzo młodzi Ethan Hawke i Julie Delpy zagrali podróżników, którzy przypadkowo spotykają się w pociągu, a potem idą na miasto. Miasto też gra swoją rolę; opowiadają sobie o życiu, a jednocześnie flirtują, jednocześnie bardzo, bardzo powoli pozwalają rodzić się uczuciu.

Co było dalej? Tego nie wiemy i na tym polega siła tego obrazu, ale zdradzę, że w 2013 roku nagrano drugą część i ona jest cudem prawdziwym – udała się. To "Przed północą". To był już bolesny portret miłości po latach, ale film pokazuje, że uczucie nie znika, tylko po prostu zmienia kształt, a romantyczne uniesienia ustępują miejsca absolutnej prawdzie codzienności. To jest fantastyczne kino dla tych, którzy chcą lustra, żeby się przejrzeć w kinowej opowieści, ale takiego lustra, które powie im prawdę w sposób piękny, po prostu.


No to jeszcze rzecz nowa z 2024 roku, to w Kinie Forum też – "Miłość w czasach apokalipsy". Bardzo czuła i w gruncie rzeczy pogodna komedia, ale jest niepokojące tło klimatyczne, apokaliptyczne. Główny bohater, Adam, jest właścicielem schroniska dla psów i on się bardzo martwi losami świata, bardzo, naprawdę bardzo. Zupełnie niespodziewanie, łącząc się zresztą z techniczną pomocą, trafia na głos kobiety, która go fascynuje. No i tutaj się zaczyna jeszcze jedna historia. Film w gruncie rzeczy opowiada o lęku, ale lekko, fajnie. Kino, po którym będziemy tacy zadowoleni, nieprzerażeni, tacy zadumani na pogodnie.


Dosyć pogodną opowieścią jest "Wolność po włosku". To bardzo kobiece kino, zmysłowe, psychologiczny portret kobiety, która nie godzi się na cudze definicje wolności. Zresztą to jest kobieta, która jest legendą i mitem we Włoszech – Goliarda Sapienza jako pisarka, fantastyczna pisarka, została odkryta po swojej śmierci, więc raczej smutna sytuacja. Ale do tego czasu ona, żeby pisać tak dobrą prozę, przeżyła i przemyślała nie tylko swoje życie. Ten film pokazuje to, skąd się wzięła jej siła jako artystki i jej siła jako kobiety. Przeciekawa sprawa.


I jeszcze z takich przeciekawych spraw coś, co mnie absolutnie uwiodło – "Sprawiedliwość owiec". Bardzo brytyjskie poczucie humoru, taka kryminalna opowieść jakby trochę wzięta ze świata Agathy Christie. Lekka zagadka detektywistyczna, która skrywa poważne treści dotyczące straty, dotyczące pamięci. I oto w małym miasteczku – i to jest w ogóle sztos – nieogarnięty policjant prowadzi śledztwo w sprawie śmierci właściciela stada owiec. Ale to nie był taki zwykły człowiek; on tym owcom czytał kryminały i te owce się wciągnęły, bardzo lubiły te kryminały. To one prowadzą narrację i one, ponieważ znają się na zagadkach kryminalnych, jako detektywi postanawiają rozwikłać kwestię śmierci swojego przewodnika po świecie kryminalnych intryg. O, to jest fajna przygoda, no i w dodatku jeszcze zagrana bardzo fajnie. Więc jeżeli ktoś ma ochotę na kino, które bawi w ten sposób, to w kinach Helios jest "Sprawiedliwość owiec".

Wszystko w tych filmach można znaleźć, trzeba tylko poszukać. No, a żeby poszukać, trzeba się wybrać do kina, co niniejszym polecam.


Szanty na dojlidzkiej plaży

Szanty na dojlidzkiej plaży


Żeglarze mówią, że nie ma złej pogody, jest tylko złe ubranie. Uczestnicy Festiwalu Dojlidy Folk Szanty mogli się o tym przekonać, bo w trakcie koncertów na plaży miejskiej w Białymstoku lunął deszcz i przeszła burza. Mimo kapryśnej aury nie zabrakło ani muzyki, ani miłośników morskich klimatów.



Gospel w Suwałkach - konkurs i warsztaty

Gospel w Suwałkach - konkurs i warsztaty


Muzyka gospel przez ostatnie trzy dni rozbrzmiewała w Suwałkach. Za nami IX edycja festiwalu Soulwałki Gospel Workshop, który po raz kolejny przyciągnął miłośników tego wyjątkowego gatunku z całej Polski i nie tylko.



"Małomiasteczkowi" Bernardy Nikitorowicz w Marszandzie

"Małomiasteczkowi" Bernardy Nikitorowicz w Marszandzie


Słowa i obraz intuicyjnie szukają w abstrakcji porządku, przywołując wyraziste portrety. Jak przenikają się te światy można sprawdzić na wystawie „Małomiasteczkowi” w Galerii Marszand.



"Kraina Bugu" powróciła

"Kraina Bugu" powróciła


Wraca "Kraina Bugu" i po dłuższej przerwie ukazuje się nowy numer. Pismo skupia się na kwestiach przyrodniczo-kulturalno-społecznych, w tym na rzece, pograniczu polsko-białorusko-ukraińskim i tematach jeszcze dalej na wschód.



Kultura ma być bardziej dostępna

Kultura ma być bardziej dostępna


Mają to być działania i rozwiązania, takie jak np. lepsze oznakowanie przestrzeni, z których skorzystają przede wszystkim osoby niewidome i słabowidzące. Pracownicy Muzeum Podlaskiego w Białymstoku realizują projekt, w ramach którego we wszystkich budynkach podlegających placówce osoby z niepełnosprawnościami będą mieć lepszy dostęp do dzieł sztuki i innych treści.



70 lat dokonań archeologów na wystawie w Ratuszu

70 lat dokonań archeologów na wystawie w Ratuszu


Siedem dekad prac badawczych, setki przeprowadzonych ekspedycji, tysiące ocalonych artefaktów. Najnowsza wystawa w białostockim Ratuszu nie tylko pokazuje to, co udało się znaleźć archeologom, ale też jest podróżą przez najdawniejsze dzieje Podlasia i północno-wschodniej Polski.



"Podlasie bez filtra" - nasz region, ale inaczej

"Podlasie bez filtra" - nasz region, ale inaczej


Przyzwyczailiśmy się do oglądania bajkowych kadrów Podlasia: romantyczne wschody i zachody słońca, spokojne rzeki i dostojne żubry. Tymczasem wielu z nas, jeśli nie większość, widzi podlaską codzienność z nieco mniej malowniczej strony. O tym traktuje wystawa "Podlasie bez filtra".



90. urodziny maestro Jerzego Maksymiuka

90. urodziny maestro Jerzego Maksymiuka


Perfekcjonista i wizjoner, znany ze swojej niezwykłej ekspresji scenicznej - Jerzy Maksymiuk spotkał się w Białymstoku z miłośnikami swojego talentu. Maestro w Auli Magna Pałacu Branickich świętował swoje 90. urodziny. Spotkanie było okazją do uczczenia niezwykłych osiągnięć artystycznych Jerzego Maksymiuka.



"Dzień objawienia" Spielberga, czyli obcy wracają

"Dzień objawienia" Spielberga, czyli obcy wracają


Obcy, inni są wśród nas. To zdanie wraca w kulturze jak refren – raz jako lęk, raz jako nadzieja, raz jako metafora naszej własnej obcości wobec świata. Można tę prawdę ubrać w opowieści o Spidermanie, niekoniecznie w wersji supernowoczesnej.




 
 

Prowadzący:

Andrzej Bajguz
Olga Gordiejew
Dorota Sokołowska



źródło: www.radio.bialystok.pl

Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok