Czy macie/miewacie czasem problem nadmiaru książek w domu? Np. z powodu śmierci rodziców i pozostawionej przez nich biblioteczki, spadku lub przeprowadzki do mniejszego mieszkania? Od przybytku głowa nie boli, a jednak... Co z nimi robić, by nie trafiły na makulaturę?
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Mieszkaniec Białegostoku Mariusz Szewczyk wychodzi z pomysłem stworzenia tak zwanej "Kapsuły Czasu - Książki dla Przyszłości". Dlaczego jego zdaniem ani antykwariaty, ani biblioteki nie są w takich sytuacjach dobrym rozwiązaniem?
W jaki sposób "Kapsuła Czasu" mogłaby być prezentem dla przyszłych pokoleń miasta i zarazem ratunkiem przed zakusami firm od sztucznej inteligencji, które - jak donoszą wiarygodne media - skanują tysiące książek, również specjalistycznych i je niszczą, by "karmić" duże modele językowe AI, bo zasoby Internetu okazują się niewystarczające?
Z Mariuszem Szewczykiem rozmawia Andrzej Bajguz
Apel Mariusza Szewczyka:
Chcę podzielić się moim projektem: "Kapsuła Czasu - Książki dla Przyszłości".
Próbowałem ostatnio zainteresować instytucje, ośrodki, osoby prywatne, bezpłatnym przekazaniem książek, nawet z dowozem. Uzyskałem minimalne zainteresowanie i tylko po przedstawieniu listy książek do wyboru.
Myślę, że w podobnych sytuacjach jest wiele osób, które np. oczyszczają odziedziczone mieszkanie, przeprowadzają się na mniejszy metraż itp. Chcą szybko załatwić sprawę i nie podejmą wysiłku segregacji i katalogowania.
I to jest istotny element tego pomysłu: stworzenie miejsca, gdzie przyjmowane nieodpłatnie byłyby całe zbiory książek, bez wstępnej selekcji. Zachowane w tym miejscu książki, byłyby do dyspozycji dla przyszłych pokoleń z zastrzeżeniem, że mają być rozdane nieodpłatnie jako dar od poprzednich pokoleń. Przeszłość - Przyszłości.
Za 20 czy 50 lat to może być cenny zasób wzbogacający kulturę analogowymi artefaktami. Dzisiaj tych książek i czasopism prawie nikt nie chce, a na pewno nie przyjmie kilkudziesięciu ciężkich pudeł bez wiedzy o ich zawartości..
Projekt ma istotny rys wspólnotowy i tożsamościowy.
Przekazywanie zasobu druków przez obecnych mieszkańców Białegostoku - przyszłym mieszkańcom Białegostoku wzmacnia międzypokoleniową świadomość ciągłości współzamieszkiwania i współtworzenia kultury materialnej dowartościowującej lokalność.
Ma też urok bezpośredniego dotyku, mniej instytucjonalnego, zapośredniczonego przez AI, a bardziej interpersonalnego.
Inicjatywa ma szansę na wieloletnie trwanie, zważywszy niskie koszty utrzymania Kapsuły Czasu, wystarczy tylko zabezpieczone, suche miejsce.
Nie ma potrzeby katalogowania, to będzie przyjemnością odkrywców, tych za 25 czy 50 lat.
Ostatnio pojawiają się potwierdzone informacje o tym, firmy od AI masowo wykupują książki z antykwariatów. Podobno po szybkiej digitalizacji książki te są niszczone. Kiedy nie będzie z czym porównać cyfrowej wiedzy, będzie możliwa totalna manipulacja.
Mariusz Szewczyk
Co zostało dziś z życia i twórczości Sokrata Janowicza, który zmarł w 2013 roku? Pretekstem do rozmów na ten temat była 90. rocznica urodzin tego białoruskiego i polskiego pisarza, publicysty i tłumacza pochodzącego z Krynek.
Wyobraźmy sobie: wiejski kondukt żałobny z małą trumną, którą przewozi koń w zaprzęgu, czy walec jadący przez pole róż, miasto ze starych liczydeł, korek aut na rondzie, kilkupiętrowy szpital, w którym trwa operacja, studnię-żurawia i maciorę karmiącą prosiaki...
Spojrzeć na teatr w nowy sposób, dotrzeć do osób, przestrzeni i przedmiotów, które na co dzień są niedostępne, odkryć nowe warstwy emocji, napięć czy symboliki - to wszystko towarzyszy najnowszej wystawie „Reinterpretacje” w białostockiej Galerii Slendzińskich.
"Język kłamie głosowi, a głos myślom kłamie" - cytat z tegorocznej edycji Narodowego Czytania mógłby być chyba przewrotnym mottem najnowszej wystawy Galerii Pod Arkadami w Łomży.
Przez pół wieku uświetnia lokalne uroczystości, reprezentuje nasz region na przeglądach w kraju i zagranicą. Tam swoje pasje mogą realizować młodzi ludzie. 50-lecie świętuje Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Jasionówki.
Kiedy w latach 30 XX wieku: miejscowości Stara Grzybowszczyzna, a później Wierszalin, pojawiły się w świadomości lokalnych mieszkańców, nikt nie przypuszczał, że tak mocno zapiszą się w micie tego miejsca.
Jesień - ustalmy - jest porą roku, która pasuje do melancholijnych opowieści. Lato to feeria barw, wydarzeń i atrakcji; człowiek usiłuje zdążyć za światłem, wyjazdami, spotkaniami, za wszystkim, co właśnie się dzieje.
To prawdopodobnie pierwsze na świecie takie wydarzenie muzyczne, organizowane na terenie szpitala psychiatrycznego. W niedzielę (6.09) Salon Ambientu w Choroszczy z tą płynącą, raczej instrumentalną muzyką elektroniczną.
Kojarzony z muzyką buntowników, tych, których Peja nazywał nigdyś "ludźmi ulicy". Dziś łączy pokolenia, porusza serca i potrafi również nieść dobro. Mowa o rapie, który zdominował festiwal Podlaskie dla Ciebie w Białymstoku.
Prowadzący:
Andrzej Bajguz