Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Akcja sensacyjnej powieści "Krwawe tropy" rozgrywa się w Białymstoku w latach 1924-25. To czasy, kiedy na terenach Kresów aktywnie działają komunistyczne siatki szpiegowskie, których celem jest destabilizacja sytuacji politycznej i społecznej w tym regionie. To napady na miejscowość Stołpce czy pociąg pod Łunińcem, zorganizowane przez przerzucane na wschodnie tereny Polski, bolszewickie bandyckie bandy. To także czasy, kiedy to młoda władza nie potrafi poradzić sobie z bandami przemytników i złodziei.
Wykrycia siatki szpiegowskiej działającej na terenie Białegostoku i Wilna podejmuje się aspirant Policji Śledczej i współpracownik Wydziału II Wojska Polskiego, zajmującego się wywiadem i kontrwywiadem, zwanego Dwójką, Stefan Lewicki. Wraz z przyjaciółmi z czasów wojny 1920 roku - mecenasem Markiem Lewandowskim i dziennikarzem Zygmuntem Dreszerem - tropią bolszewickich bandytów.
Przez karty powieści przewijają się autentyczne postacie tamtych czasów: Urke Nachalnik, Jankieczkie czy Sergiusz Piasecki. Także część wydarzeń, na których zbudowane są wątki powieści, miała miejsce. Bohater akcji, zawierając przyjaźnie i przeżywając liczne przygody, prowadzi czytelnika przez klimat Białegostoku lat 20., wiernie oddając koloryt ówczesnego miasta i jego mieszkańców. Odwiedza dawne restauracje, hotele, kina, sklepy, ukazując od podszewki życie miasta.
Nie bez znaczenia dla akcji powieści jest ogromne zróżnicowanie kulturowe i religijne Białegostoku lat dwudziestych XX wieku. Jest to nie tylko trzymająca w napięciu lektura, ale także podana w niebanalny sposób historia miasta i jego mieszkańców, doskonale ilustrująca, z jakimi trudnościami borykali się Polacy w czasach odbudowy zniszczonego zaborami i wojną Państwa oraz jak wielkie ponieśli ofiary.
"Krwawe tropy" Andrzeja Fiedoruka od poniedziałku do piątku o 5:40, 9:40 i 22:40. Czyta Krzysztof Bitdorf.
"Była taka rodzina" to tytuł książki oraz audiobooka, które zostały wydane przez Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku. Treścią publikacji są osobiste wspomnienia Henryki Bogusławskiej, Sybiraczki oraz świadka tragicznych losów polskiej rodziny z podlaskiego Bargłowa.
Najnowsza powieść Anny Rybakiewicz "Róża" to poruszająca historia, która splata losy bohaterów w wojennej zawierusze i konfrontuje ich z konsekwencjami trudnych decyzji podjętych wiele lat temu.
"Chata na życie. Opowiadania" Wojciecha Karpińskiego to zaproszenie do świata, gdzie proza życia splata się z głębokimi refleksjami, a każde spotkanie staje się pretekstem do intymnego portretowania ludzkiej duszy.
To jedna z najbardziej tajemniczych jednostek polskiej policji. Nikt nie zna ich twarzy, nazwisk ani życia prywatnego. Jak tropią przestępców? Kulisy działania elitarnej jednostki w nowej książce Piotra Halickiego "Łowcy cieni".
Tygrysy od zawsze rozpalały ludzką wyobraźnię, lecz i tak doprowadziliśmy to zwierzę na skraj wyginięcia. "Oko tygrysa. Opowieść o bestii, którą stworzył człowiek" Marty Sawickiej-Danielak to wielowątkowy reportaż o majestatycznym stworzeniu i o indyjskich Sundarbanach, ostatnich na Ziemi lasach namorzynowych, gdzie tygrys wciąż jest bogiem.
Zapomniana mieścina na Podkarpaciu, lokalny biznesmen z mrocznymi tajemnicami i morał, że zło nie popłaca. Nowa powieść Wojciecha Chmielarza to wciągająca kryminalna fabuła z blaskiem literackiej grozy.
Internetowy hejt potrafi zniszczyć świat szybciej niż ktokolwiek się spodziewa. Przekonuje się o tym nastoletnia Helena – zamknięta w sobie dziewczyna, która najlepiej czuje się w świecie szkiców i rysunków.
Przeszłość Karkonoszy znów daje o sobie znać w porywającej opowieści o zapomnianym schronisku i hotelu z mroczną tajemnicą. Fabuła "Schroniska, które zostało zapomniane" Sławka Gortycha rozwija się na trzech fascynujących płaszczyznach czasowych, tworząc misterną sieć powiązań, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Przez ponad 30 lat dzieliła życie z naturą w pozbawionej prądu i wody leśniczówce Dziedzinka w Puszczy Białowieskiej. Simona Kossak nie tylko badała przyrodę - ona się w nią wsłuchiwała. Odcięła się od oczekiwań artystycznego rodu Kossaków, by zostać "psychologiem zwierząt".