Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Nasz słuchacz, pan Tomek ostatnio jechał rowerem wzdłuż ulicy Kaczorowskiego w Białymstoku w kierunku centrum i w pewnym momencie ścieżka rowerowa prowadzi w lewo, w kierunku sklepu Central, a on potrzebował kontynuować jazdę ulicą Legionową. Co zatem powinien dalej zrobić?
Zjechać na ulicę czy może dalej jechać chodnikiem z zachowaniem ostrożności, aby nikogo nie potrącić?
Okazuje się, że w Białymstoku jest co najmniej kilka miejsc, gdzie ścieżki rowerowe nagle kończą się i pozostaje tylko chodnik. Wtedy rowerzyści najczęściej kontynuują podróż właśnie chodnikiem, co niekoniecznie podoba się pieszym.
Zapytaliśmy białostockich policjantów, czy rowerzyści mogą korzystać także z chodników, jeśli ścieżka rowerowa nagle się kończy? Okazuje się, że mogą, ale nie wszyscy i nie w każdej sytuacji.
Jazda rowerem po chodniku jest dozwolona tylko w trzech konkretnych sytuacjach określonych w polskich przepisach ruchu drogowego. Gdy na jezdni panują warunki zagrażające bezpieczeństwu rowerzysty, takie jak gęsta mgła, silny śnieg, ulewny deszcz, gołoledź lub bardzo silny wiatr, a chodnik ma co najmniej 2 metry szerokości. Ponadto możemy jechać chodnikiem, gdy jedziemy z dzieckiem w wieku do 10 lat, które samo kieruje rowerem. Chodnikiem możemy też jechać, gdy spełnione są jednocześnie trzy warunki: dozwolona prędkość samochodów na jezdni jest większa niż 50 km, szerokość chodnika wynosi co najmniej 2 metry, a przy jezdni nie ma wydzielonej drogi dla rowerów ani pasa ruchu dla rowerów - tłumaczy podkom. Malwina Olszewska z białostockiej policji.
Jeśli już rowerzysta zgodnie z tymi wytycznymi podróżuje rowerem po chodniku, to musi pamiętać o ważnych ograniczeniach.
Rowerzysta na chodniku musi ustępować pierwszeństwa pieszym i jechać z prędkością, z jaką poruszają się piesi. Muszą też zachować maksymalną uwagę, ponieważ chodnik jest miejscem przeznaczonym przede wszystkim dla ruchu pieszych - podkreśla podkom. Malwina Olszewska.
Jeśli rowerzyści nie przestrzegają zasad obowiązujących podczas jazdy chodnikiem wśród pieszych, narażają się na mandaty.
Za jazdę po chodniku bez wyraźnego powodu grozi mandat w wysokości od 50 do 100 zł, ale kwota może być wyższa, jeśli rowerzysta stworzy zagrożenie dla pieszych. Na przykład jeśli będzie jechał z prędkością większą, niż poruszają się piesi, to tutaj mandat może wynosić nawet do 300 zł - tłumaczy podkom. Malwina Olszewska z białostockiej policji.
Dodajmy, że za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na chodniku czy za utrudnianie ruch pieszemu rowerzyści mogą zapłacić mandat także do 300 zł.
Czerwone znaczy stój, zielone znaczy jedź - tak uczą najmłodszych już w przedszkolach. Czy jednak ma to zawsze zastosowanie? Bywają sytuacje nieszablonowe, o czym mogą przekonać się kierowcy m.in. w Białymstoku w godzinach szczytu. Co to za sytuacje?
To kolejny temat, który zgłosili nam nasi słuchacze, a dotyczy pierwszeństwa przy skręcie w lewo. Chodzi o skrzyżowanie ulic 11 Listopada i Zwierzynieckiej w Białymstoku. Czy jeśli jedziemy od lodowiska i chcemy skręcić w lewo w Zwierzyniecką, to czy możemy po skręcie zająć od razu lewy pas do jazdy prosto?
Jak prawidłowo przejechać obok przystanku autobusowego, który znajduje się bezpośrednio na pasie ruchu? Chodzi o sytuację, gdy nie ma klasycznej zatoki autobusowej i autobus zatrzymuje się na jezdni.
W Radiowskazie w Polskim Radiu Białystok zajmiemy się skrzyżowaniem ulicy Sikorskiego i Kolejowej w Łomży. Wielu kierowców zastanawia się, czy można tam zawracać. Postanowił to sprawdzić Paweł Wądołowski.
Są na drodze miejsca, których kierowcy zgodnie z przepisami powinni unikać. Mowa między innymi o powierzchniach wyłączonych z ruchu, oznaczonych charakterystycznymi pasami.
Z tym problemem zgłosili się do nas słuchacze. Na wielu białostockich osiedlach obowiązują tzw. strefy zamieszkania.
Parkujące na osiedlowych parkingach ponadgabarytowe samochody, zwłaszcza transportowe i dostawcze, to spore utrudnienie dla innych mieszkańców. Bywa, że parkowane prostopadle do osi jezdni wystają na ulicę, zaś zaparkowane równolegle często zajmują więcej niż jedno miejsce.
Widzimy je na wielu skrzyżowaniach w Białymstoku i całym regionie, ale czy na pewno pamiętamy, jak się na nich zachować?
Wielkogabarytowe transport maszyn wojskowych to ostatnio dość powszechny widok w Łomży. Zwłaszcza w tej części miasta, gdzie jest jednostka wojskowa. Wielu kierowców nie wie jak się zachować kiedy widzą takie transporty.