Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Na nawierzchni ul. Kopernika w Białymstoku, w pobliżu skrzyżowania z ul. Bema (od strony Aresztu Śledczego i ul. Bohaterów Monte Cassino), pojawiło się nowe oznakowanie poziome. Przed przejściem dla pieszych i sygnalizacją świetlną drogowcy namalowali dodatkową linię warunkowego zatrzymania złożoną z przerywanych prostokątów. Jest to linia, która znajduje się kilkanaście metrów wcześniej niż dotychczasowa linia znajdująca się tuż przed przejściem dla pieszych.
Ułatwienie dla wyjeżdżających z ul. Bema
Nowe linie na jezdni mają usprawnić ruch w tej części Białegostoku. Gdy na sygnalizatorze pali się czerwone światło, nowa linia tworzy wolną przestrzeń przed skrzyżowaniem, z której mogą skorzystać kierowcy wyjeżdżający z ulicy Bema i skręcający w prawo w ulicę Kopernika.
Jest to miejsce zatrzymania warunkowego wynikające z przepisów i warunków ruchu. To nowy znak namalowany w celu ułatwienia wyjazdu, jeśli nadawany jest sygnał czerwony przed przejściem. Linia znajduje się około 15 metrów przed pasami i ma ułatwić wyjazd dla osób, które poruszają się ulicą Bema i chcą skręcić w prawo w ulicę Kopernika - wyjaśnia kom. Karol Witkowski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Czy przed nową linią trzeba się zawsze zatrzymywać?
Kierowcy jadący ulicą Kopernika zastanawiają się, czy czerwone światło zobowiązuje ich do zatrzymania się kilkanaście metrów wcześniej. Policja wyjaśnia, że o ile sytuacja drogowa na to pozwala, należy zatrzymać się właśnie na tej pierwszej linii.
Tak, trzeba się zatrzymać, jeżeli jest taka możliwość. Pamiętajmy o tym, że jeśli sygnalizator zauważymy w ostatniej chwili, nie będziemy gwałtownie hamować. Mamy też drugie miejsce warunkowego zatrzymania bezpośrednio przed przejściem dla pieszych. Jednak mając taką możliwość, jak najbardziej zatrzymujemy się na pierwszej linii od strony ulicy Bohaterów Monte Cassino - tłumaczy kom. Karol Witkowski.
Co w sytuacji, gdy sygnalizacja nie działa?
W przypadku awarii lub wyłączenia sygnalizacji świetlnej zasady pierwszeństwa na skrzyżowaniu nie ulegają zmianie. Kierowcy poruszający się ulicą Kopernika nie muszą zatrzymywać się przed nową linią, aby przepuścić pojazdy nadjeżdżające z prawej strony z ulicy Bema.
Ta linia nie będzie w tym wypadku obowiązywała, ponieważ ulica Kopernika jest drogą z pierwszeństwem oznaczoną znakiem D-1. Ulica Bema, mimo że pojazdy nadjeżdżają z prawej strony, jest podporządkowana i oznaczona znakiem A-7 ("ustąp pierwszeństwa") oraz linią warunkowego zatrzymania złożoną z trójkątów - dodaje kom. Witkowski.
Czerwone znaczy stój, zielone znaczy jedź - tak uczą najmłodszych już w przedszkolach. Czy jednak ma to zawsze zastosowanie? Bywają sytuacje nieszablonowe, o czym mogą przekonać się kierowcy m.in. w Białymstoku w godzinach szczytu. Co to za sytuacje?
To kolejny temat, który zgłosili nam nasi słuchacze, a dotyczy pierwszeństwa przy skręcie w lewo. Chodzi o skrzyżowanie ulic 11 Listopada i Zwierzynieckiej w Białymstoku. Czy jeśli jedziemy od lodowiska i chcemy skręcić w lewo w Zwierzyniecką, to czy możemy po skręcie zająć od razu lewy pas do jazdy prosto?
Jak prawidłowo przejechać obok przystanku autobusowego, który znajduje się bezpośrednio na pasie ruchu? Chodzi o sytuację, gdy nie ma klasycznej zatoki autobusowej i autobus zatrzymuje się na jezdni.
W Radiowskazie w Polskim Radiu Białystok zajmiemy się skrzyżowaniem ulicy Sikorskiego i Kolejowej w Łomży. Wielu kierowców zastanawia się, czy można tam zawracać. Postanowił to sprawdzić Paweł Wądołowski.
Są na drodze miejsca, których kierowcy zgodnie z przepisami powinni unikać. Mowa między innymi o powierzchniach wyłączonych z ruchu, oznaczonych charakterystycznymi pasami.
Z tym problemem zgłosili się do nas słuchacze. Na wielu białostockich osiedlach obowiązują tzw. strefy zamieszkania.
Parkujące na osiedlowych parkingach ponadgabarytowe samochody, zwłaszcza transportowe i dostawcze, to spore utrudnienie dla innych mieszkańców. Bywa, że parkowane prostopadle do osi jezdni wystają na ulicę, zaś zaparkowane równolegle często zajmują więcej niż jedno miejsce.
Widzimy je na wielu skrzyżowaniach w Białymstoku i całym regionie, ale czy na pewno pamiętamy, jak się na nich zachować?
Wielkogabarytowe transport maszyn wojskowych to ostatnio dość powszechny widok w Łomży. Zwłaszcza w tej części miasta, gdzie jest jednostka wojskowa. Wielu kierowców nie wie jak się zachować kiedy widzą takie transporty.