Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Samochód utknął między rogatkami kolejowymi albo kierowca zlekceważył sygnalizację świetlną - coraz częściej słyszymy o takich sytuacjach. Niestety, wiele z nich kończy się wypadkami.
Problem dotyczy ostatnio także kierowców w Łomży.
Pociągi pasażerskie wróciły do Łomży po ponad 30 latach - i tak część kierowców tłumaczy, dlaczego lekceważą oznakowania przy przejazdach. Jak mówią - jeżdżą na pamięć. Do wielu niebezpiecznych zdarzeń dochodziło przede wszystkim w dwóch miejscach - na Alei Piłsudskiego i ulicy Pileckiego. W tych miejscach utrudnieniem jest to, że za przejazdem są skrzyżowania z sygnalizacją świetlną i kierowcy wjeżdżają na przejazd mimo tego że nie mają pewności, że będą mogli pojechać dalej. To bardzo duży błąd - mówi Mirosław Oliferuk, dziekan Korpusu Ambasadorów Fundacji Zapobiegania Wypadkom Drogowym.
Gdy mamy do czynienia z korkiem i gdy wjeżdżamy na tory i widzimy, że nie możemy dalej jechać, musimy się niestety zatrzymać - przypomina Mirosław Oliferuk.
Zatrzymanie się i stanie na torach jest jednym z bardziej niebezpiecznych manewrów, które mogą nam się zdarzyć. Pamiętajmy - wjeżdżamy tylko wtedy, kiedy możemy przez torowisko przejechać.
Pamiętajmy też, żeby nie próbować przejechać kiedy przed przejazdem włącza się sygnalizacja świetlna albo zaczynają opuszczać się szlabany.
Nie należy - bezwzględnie - wjeżdżać na tory, kiedy opadają rogatki. Nie próbujmy zdążyć, nie próbujmy jeszcze przejechać, po prostu się zatrzymajmy. Pamiętajmy również o rzeczy, która też się zdarza. Jeżeli są te półzapory, a być może tego pociągu jeszcze nie ma, broń Boże nie należy ich omijać i próbować przejechać na drugą stronę. No i oczywiście jest bardzo często przed przejazdem kolejowym znak stop. Pamiętajmy, znak stop wymaga bezwzględnego zatrzymania się - mówi Mirosław Oliferuk.
A kiedy już zatrzymamy się w prawidłowym miejscu, pamiętajmy też, żeby ruszyć również w dobrym momencie.
To prawda. Szlaban w górę, ale pali się czerwone światło. W związku z powyższym, niezależnie od tego, że pociąg przejechał, szlaban podniósł się w górę, ale pali się jeszcze czerwone światło - absolutnie nie wolno nam wjeżdżać na torowisko.
W Łomży już niedługo system sterowania rogatkami przy przejazdach ma zacząć komunikować się ze sterowaniem sygnalizacją świetlną w pobliżu przejazdów. Wszystko po to, żeby kierowcy mogli przejechać przez przejazd i nie utknąć w korku za torami.
A jeżeli już zdarzy się sytuacja, że nasz samochód został zamknięty przez opuszczające się szlabany, nie bójmy się ich wyłamać. Są tak skonstruowane, że przy niewielkim nacisku pozwolą nam przejechać. Lepiej dostać mandat niż doprowadzić do katastrofy.
Czerwone znaczy stój, zielone znaczy jedź - tak uczą najmłodszych już w przedszkolach. Czy jednak ma to zawsze zastosowanie? Bywają sytuacje nieszablonowe, o czym mogą przekonać się kierowcy m.in. w Białymstoku w godzinach szczytu. Co to za sytuacje?
To kolejny temat, który zgłosili nam nasi słuchacze, a dotyczy pierwszeństwa przy skręcie w lewo. Chodzi o skrzyżowanie ulic 11 Listopada i Zwierzynieckiej w Białymstoku. Czy jeśli jedziemy od lodowiska i chcemy skręcić w lewo w Zwierzyniecką, to czy możemy po skręcie zająć od razu lewy pas do jazdy prosto?
Jak prawidłowo przejechać obok przystanku autobusowego, który znajduje się bezpośrednio na pasie ruchu? Chodzi o sytuację, gdy nie ma klasycznej zatoki autobusowej i autobus zatrzymuje się na jezdni.
W Radiowskazie w Polskim Radiu Białystok zajmiemy się skrzyżowaniem ulicy Sikorskiego i Kolejowej w Łomży. Wielu kierowców zastanawia się, czy można tam zawracać. Postanowił to sprawdzić Paweł Wądołowski.
Są na drodze miejsca, których kierowcy zgodnie z przepisami powinni unikać. Mowa między innymi o powierzchniach wyłączonych z ruchu, oznaczonych charakterystycznymi pasami.
Z tym problemem zgłosili się do nas słuchacze. Na wielu białostockich osiedlach obowiązują tzw. strefy zamieszkania.
Parkujące na osiedlowych parkingach ponadgabarytowe samochody, zwłaszcza transportowe i dostawcze, to spore utrudnienie dla innych mieszkańców. Bywa, że parkowane prostopadle do osi jezdni wystają na ulicę, zaś zaparkowane równolegle często zajmują więcej niż jedno miejsce.
Widzimy je na wielu skrzyżowaniach w Białymstoku i całym regionie, ale czy na pewno pamiętamy, jak się na nich zachować?
Wielkogabarytowe transport maszyn wojskowych to ostatnio dość powszechny widok w Łomży. Zwłaszcza w tej części miasta, gdzie jest jednostka wojskowa. Wielu kierowców nie wie jak się zachować kiedy widzą takie transporty.