Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Różowe koperty parkingowe, miejsca dla rodzin czy kobiet w ciąży. Takie oznakowanie możemy spotkać w wielu miejscach. Ale czy takie znaki są obowiązujące? Sprawdzał to Paweł Wądołowski.
W Łomży takie oznakowanie możemy spotkać na parkingu za Urzędem Miasta, czy w największej łomżyńskiej galerii. Są one blisko wejść i to ich bardzo duża zaleta, powiedziała jedna z pań, która na takim miejscu się zatrzymała.
Są większe, łatwiej wysiąść z małym dzieckiem z auta i są bliżej wejścia - mówi mieszkanka Łomży.
Ale czy takie oznakowanie dotyczy wszystkich kierowców i za parkowanie tam możemy dostać mandat? Zapytaliśmy o to Mirosława Oliferuka, dziekana Korpusu Ambasadorów Fundacji Zapobiegania Wypadkom Drogowym.
Te miejsca parkingowe, niestety, nie są umiejscowione w naszym systemie prawnym. W związku z powyższym na takim miejscu może parkować każdy samochód. Tam, co do zasady, powinny parkować osoby, które przyjeżdżają właśnie z małymi dziećmi. To, na szczęście, jest respektowane. Niestety nie możemy uniknąć sytuacji, w których zwykły kupujący, który nie jest obarczony rodziną i dziećmi, tam parkuje. I to tylko świadczy o jego kulturze - mówi dziekan Korpusu Ambasadorów Fundacji Zapobiegania Wypadkom Drogowym Mirosław Olifieruk.
Czyli, jak słyszymy, stosowanie się do takiego oznakowania to kwestia naszej empatii i życzliwości.
Dlatego też apeluję do wszystkich kierowców. Jeżeli podjeżdżamy właśnie do marketów, respektujmy te oznakowanie poziome. Miejsc parkingowych jest najczęściej dużo, a te miejsca są właśnie położone przy wejściu do sklepu. One są szersze. W związku z powyższym tym osobom będzie dużo łatwiej tam się zatrzymać, wyjść z tego samochodu i później do niego wejść - dodaje Olifieruk.
Dlatego warto zaparkować trochę dalej, a takie miejsca parkingowe zostawić osobom, którym bardziej się przydadzą.
Czerwone znaczy stój, zielone znaczy jedź - tak uczą najmłodszych już w przedszkolach. Czy jednak ma to zawsze zastosowanie? Bywają sytuacje nieszablonowe, o czym mogą przekonać się kierowcy m.in. w Białymstoku w godzinach szczytu. Co to za sytuacje?
To kolejny temat, który zgłosili nam nasi słuchacze, a dotyczy pierwszeństwa przy skręcie w lewo. Chodzi o skrzyżowanie ulic 11 Listopada i Zwierzynieckiej w Białymstoku. Czy jeśli jedziemy od lodowiska i chcemy skręcić w lewo w Zwierzyniecką, to czy możemy po skręcie zająć od razu lewy pas do jazdy prosto?
Jak prawidłowo przejechać obok przystanku autobusowego, który znajduje się bezpośrednio na pasie ruchu? Chodzi o sytuację, gdy nie ma klasycznej zatoki autobusowej i autobus zatrzymuje się na jezdni.
W Radiowskazie w Polskim Radiu Białystok zajmiemy się skrzyżowaniem ulicy Sikorskiego i Kolejowej w Łomży. Wielu kierowców zastanawia się, czy można tam zawracać. Postanowił to sprawdzić Paweł Wądołowski.
Są na drodze miejsca, których kierowcy zgodnie z przepisami powinni unikać. Mowa między innymi o powierzchniach wyłączonych z ruchu, oznaczonych charakterystycznymi pasami.
Z tym problemem zgłosili się do nas słuchacze. Na wielu białostockich osiedlach obowiązują tzw. strefy zamieszkania.
Parkujące na osiedlowych parkingach ponadgabarytowe samochody, zwłaszcza transportowe i dostawcze, to spore utrudnienie dla innych mieszkańców. Bywa, że parkowane prostopadle do osi jezdni wystają na ulicę, zaś zaparkowane równolegle często zajmują więcej niż jedno miejsce.
Widzimy je na wielu skrzyżowaniach w Białymstoku i całym regionie, ale czy na pewno pamiętamy, jak się na nich zachować?
Wielkogabarytowe transport maszyn wojskowych to ostatnio dość powszechny widok w Łomży. Zwłaszcza w tej części miasta, gdzie jest jednostka wojskowa. Wielu kierowców nie wie jak się zachować kiedy widzą takie transporty.