Radio Białystok | Reportaż | "Białystok Felicji Nowak" - audycja Teresy Kudelskiej i Jolanty Szczygieł - Rogowskiej

"Białystok Felicji Nowak" - audycja Teresy Kudelskiej i Jolanty Szczygieł - Rogowskiej

17 sierpnia 2020 22:05

Pomogli nieznajomi Polacy, którzy przez rok ukrywali ją na strychu nad stajnią w jednej z okolicznych wsi. To jest historia Felicji Nowak, jednej z nielicznych, którzy przeżyli zagładę białostockiego getta

Felicja Nowak w Jerozolimie, fot. z archiwum prywatnego
Felicja Nowak w Jerozolimie, fot. z archiwum prywatnego

"Białystok Felicji Nowak" reportaz Teresy Kudelskiej. Film o bohaterce reportażu - "Garnek pełen złota", zrealizowany przez...

Problemy z odsłuchem?

Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.


Felicja Raszkin Nowak urodziła się 23 grudnia 1924 roku w Warszawie. Jej ojciec Jakub Raszkin był cenionym krawcem, a mama Betty Szapiro Raszkin dbała o dom i opiekowała się córką. W 1939 roku po wybuchu wojny i wkroczeniu Niemców do stolicy uciekła z nią do Białegostoku, gdzie wcześniej dotarł jej ojciec. Tam bowiem mieszkała ich rodzina. Po zajęciu miasta przez hitlerowców w 1941 roku Felicja przebywała dwa lata w zamkniętej części miasta. Adam Dobroński w książce ,,Białystok-historia miasta” tak pisze o tej przestrzeni: ,,Od 1 sierpnia Żydzi mogli mieszkać tylko w getcie[...] Stłoczono tu do 60 tys. osób[...] Przydział dzienny chleba dla pracujących wynosił początkowo 500 gram, a potem tylko 350. Ustawicznie nakładano na Żydów nowe obowiązki, podatki, kontrybucje.” Biedne ulice naznaczone głodem, cierpieniem i ciasnotą a wśród tego głodu, ciasnoty i cierpienia żyła Felicja. Miała zaledwie kilkanaście lat a śmierć ciągle zaglądała jej w oczy. Felicja starała się jednak stwarzać pozory normalności. Pracowała, spotykała się ze znajomymi i kochała całym sercem rodzinę. Sielanka, którą z perspektywy czasu uznaje się za koszmar, skończyła się, gdy Niemcy rozpoczęli 5 lutego 1943 roku akcję wysiedleńczą. Wtedy Felicja straciła większość rodziny. Przeżyła tylko ona i jej matka. Odtąd musiały żyć ze świadomością, że właściwie nie mają już nikogo na świecie, poza sobą. Felicja w swojej autobiograficznej książce ,,Moja gwiazda” pisze:,, Jakże ciężko było patrzeć na puste łóżko babci, na krzesło, gdzie siadywała Etia”. Jednego dnia straciła bliskich. Wszystkich wywieziono do ,,fabryki śmierci” w Treblince. polecamy reportaż o Felicji Nowak - "Garnek pełen złota" zrealizowany przez TV Białystok Gdy Niemcy zarządzili 16 sierpnia 1943 roku ewakuację ludności żydowskiej do Lublina, Felicja wraz z tłumem Żydów dotarła na Pietrasze. Cudem udało jej się wrócić do getta. Tu dostała szansę ucieczki. Ta dziewiętnastoletnia dziewczyna stanęła przed niewyobrażalnie trudnym wyborem. Perspektywę końca męki przysłaniała myśl o opuszczeniu matki. Poza tym nikt nie dawał jej gwarancji, że ucieczka się uda. Krzysztof Boruń napisał: ,,Czekać nie wystarczy. Okazji trzeba szukać.” Felicja miała wybór: albo uciekać i ryzykować życiem lub zostać w getcie i czekać. Na co? Na śmierć? W takiej sytuacji nie warto było być biernym . Felicja znalazła wyjście, jednak napawało ją ono strachem. Przecież nie mogła zostawić potrzebującej matki. W getcie każdy dzień wyglądał tak samo-myślenie o tym, co będzie i ciężka, mordercza wręcz praca. Co to za życie, napiętnowane ciągłym strachem? Dlatego Felicja była na rozdrożu. Mogła pójść drogą ryzykowną, trudną, podążać samotnie, jednak z nadzieją. Mogła udać się ścieżką wybrukowaną ostrymi kamieniami, ogrodzoną kolczastym drutem, ścieżką prowadzącą prosto na Majdanek, jednak trzymałaby wtedy za rękę ukochaną matkę. W momencie, gdy człowiek staje przed widmem utraty najdroższej osoby, nie jest w stanie podjąć nawet najbardziej oczywistych decyzji, bo ,, miłość mocna jest jak śmierć”, jak pisał święty Paweł w swoim hymnie. Mając dziewiętnaście lat, człowiek kocha życie, całym sobą, ze wszystkich sił, czerpie radość z każdej sekundy. W Felicji musiała się obudzić chęć walki o życie. Popioły cierpienia nie mogły zasypać płomyka nadziei. Z pewnością jej serce wypełniła radość, gdy po raz pierwszy usłyszała o pomyśle ucieczki. Dopiero później zaczęła się zastanawiać, czy w ogóle może dopuścić do siebie podobne myśli. Pewnego dnia usłyszała słowa matki: ,, Uciekaj, musisz wszystkim opowiedzieć o nas, to twój obowiązek”. Te zdania skłoniły Felicję do podjęcia ostatecznej decyzji. Obiecała sobie, że gdy to piekło się skończy, wróci po matkę. Felicja była jedną z nielicznych osób, które uciekły z białostockiego getta. Po wojnie dowiedziała się, że jej matka została wywieziona, najprawdopodobniej na Majdanek. Udała się na to miejsce kaźni, a o przeżyciach, których tam doświadczyła, tak pisze w swojej książce: ,, Szłam po terenie obozu, po którym może ona chodziła. Poprzez łzy wpatrywałam się w górę obuwia, zebraną po ofiarach i wszystkie pantofle wydawały mi się zdarte z jej stóp. Każdy grzebień z wielkiej sterty dotykał jej włosów, nim została ostrzyżona i wepchnięta w czeluść krematoryjnego pieca. Nie wiem, gdzie są jej prochy, nie mam na polskiej ziemi żadnej rodzinnej mogiły...”. Felicja Nowak żyje do dziś, mieszka w Kopenhadze. Nie mogąc znieść antysemickich nastrojów w Polsce, wyjechała 15 listopada 1971 roku. Opuściła ojczyznę. Tym razem nie miała wyboru, została do tego zmuszona, mimo że,, każde źdźbło trawy ma swoje miejsce na ziemi, skąd czerpie życie i siły. Tak samo człowiek jest wrośnięty w kraj, z którego czerpie swą wiarę wespół z życiem”, jak pisał Józef Konrad Korzeniowski. To miejsce zostało jej odebrane.,, Nie byliśmy już obywatelami tego państwa, w którym urodziliśmy się, chciano też odebrać nam własną osobowość i naszą przeszłość” - wspomina Felicja. W innym miejscu dodaje: ,, Daleko za mną pozostały-warszawska kamienica, w której mieszkałam przed wojną, rodzinny dom w Białymstoku, gdzie przezywałam radości i smutki i ten, z którego wyprowadzili nas na śmierć”. Niewiele pozostało pamiątek, niewielu znajomych. Tylko wspomnienia wypełniają pustkę w sercu. Taka jest cena życia, którą Felicja płaci każdego dnia. biografia Felicji Nowak na podstawie artykułu „Wybór Felicji Nowak” Joanny Kosk ze strony www.vilo.bialystok.pl


Przeczytaj, zanim skomentujesz


Studio Radia Bialystok

studio

+48 85 744 22 22
studio@radio.bialystok.pl

ZNAJDŹ NAS





Kino "Świerkowa 1"!

"Pieśni przebudzenia" - reportaż Alicji Pietruczuk i Źmiciera Kościna

Tej rewolucji nikt się nie spodziewał. Białorusini od lat cierpliwie znosili autorytarne rządy Aleksandra Łukaszenki. Tym razem jednak protest nie wygasa. Im bardziej brutalny jest reżim, tym silniejszy jest bunt. Nowa Białoruś wychodzi na ulice, krzyczy „odejdź” i śpiewa o murach, które runą.

27 września 2020, godz. 18:05


"Była z nami Renia" – reportaż Agnieszki Czarkowskiej

Mimo upływu lat od zakończenie II wojny światowej wciąż przyznawane są kolejne medale "Sprawiedliwych wśród narodów świata". To najważniejsze odznaczenie przyznawane przez Izrael ludziom ratujących Żydów w czasie Zagłady. W 2015 roku tym medalem pośmiertnie uhonorowano Józefę i Franciszka Kosińskich z Tołwina pod Siemiatyczami.

24 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Na grzyby" - reportaż Joanny Sikory

To niemal jak rytuał. Od kilku tygodni wyrastające z mchu grzyby rozpalają wyobraźnię Polaków. Wiele osób każdą wolną chwilę spędza w lesie, na poszukiwaniach prawdziwków, rydzy czy koźlarzy.

23 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Znowu mama" - reportaż Aleksandry Sadokierskiej

Pełna ciężkich doświadczeń historia pani Magdy mogłaby obdzielić kilka życiorysów. W pewnym momencie życia kobieta nie miała siły być mamą dla swoich trzech córek.

22 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Koty i ludzie" - reportaż Alicji Pietruczuk

Prezes leży wyciągnięty na trawie i wydaje się, że świat dla niego nie istnieje, natomiast Marcel chwiejnym krokiem patroluje teren. To stare koty i zostaną tu już na zawsze. Ponad dwudziestka pozostałych szuka swoich ludzi, bo - jak mówi pani Beata - to kot wybiera sobie opiekunów. Dwa lata temu założyła na Facebooku profil "Kocie ranczo" i wraz z mężem Radkiem, córka Wiktorią i przy pomocy wolontariuszy ze stowarzyszenia "As" oraz dzięki wsparciu gminy Czarna Białostocka, sąsiadów i miłośników zwierząt z całej Polski prowadzi azyl dla kotów.

21 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Ten Polak" - audycja dokumentalna Marleny Płaskiej

Pozornie zwyczajna miłość dwojga ludzi - w czasie II wojny światowej była przestępstwem. Uczucie, które w świetle ówczesnego prawa nie powinno się zdarzyć. Ta historia do dziś łączy kolejne pokolenia Niemców i Polaków. Kim był Polak, któremu w bawarskiej wiosce postawiono pomnik?

20 września 2020, godz. 18:05


"Jestem tutejsza" - reportaż Agnieszki Czyżewskiej-Jacquemet

Pani Monika mieszka w domu babci, obok rośnie stary sad. Całą posesję otaczają drzewa. Przez wieś maszerowały armie, wokół zmieniały się ustroje i religie, a drzewa stały nieugięte. Mówi się o nich, że to niemi świadkowie historii.

18 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Tajemnica krzyża" - reportaż Doroty Sokołowskiej

Niepozorny krzyż ze słowami „Ufam Tobie Jezu” i datą 1954 rok Antoni Kryszpin postawił dla swojego rodzeństwa. Stefcia i Miecio razem z Antonim po śmierci rodziców prowadzili gospodarstwo w Rozworach. Dwoje z nich zostało zesłanych na Sybir i nigdy stamtąd nie powróciło.

17 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Trzymam się Biebrzy" - reportaż Lecha Pilarskiego

Mirosław Kobeszko z Uścianka ze wszystkich wód świata najbardziej ukochał Biebrzę. Przed laty członek kadry narodowej płetwonurków, wielokrotny mistrz Polski, trener kadry narodowej oraz szkoleniowiec płetwonurków dla policji i antyterrorystów. Na emeryturze zaszył się w domu pod lasem, za sąsiadów ma łosie, dudki czy

16 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Takie wiejskie życie" - reportaż Dominiki Dębskiej

Codziennie przekonujemy się, jak bardzo epidemia koronawirusa zmieniła naszą rzeczywistość. Wielu przyniosła troskę o pracę i stabilność finansową, niepewność jutra i lęk. Są jednak ludzie, których spokoju pandemia nie zburzyła. W gospodarstwie Krzysztofa i Małgorzaty Dąbrowskich w podbiałostockiej wsi Nowodworce dni mijają tak, jak gdyby koronawirus nie istniał.

15 września 2020 godz.17:15 i 22:15


"Kurs tańca" - reportaż Alicji Pietruczuk

Są piękne, silne i odważne. Joanna, Renata, Emilia i Katarzyna postanowiły zorganizować sesję fotograficzną, by zademonstrować swoją urodę i kobiecość. Chcą pokazać, że mimo amputacji potrafią czuć się kompletne, a protezy stały się częścią ich ciała i ich życia, której nie muszą się wstydzić. Wszystkie mają za sobą długą i bolesną drogę, ale teraz już mogą wszystko, nawet tańczyć…

14 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Ciągłość i przenikanie. Andrzeja Lechowskiego historia rodzinna" - reportaż Doroty Sokołowskiej

Andrzej Lechowski - od czterdziestu lat związany z Muzeum Podlaskim, historyk, gawędziarz i znawca dziejów Białegostoku. Jednak niewiele osób wie, jak bogata jest jego historia rodzinna od wielu pokoleń związana z Białymstokiem.

13 września 2020, godz. 18:05


"Koncerty których nie było" - reportaż Anny Rębas

Głos o niesamowitej mocy, który dostrzeżono za późno. Czy Helena Urbaniak mogła zostać operową diwą na międzynarodową skalę?

11 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Nie honor było się poddać" - reportaż Lecha Pilarskiego

Audycja opowiada o bohaterskiej obronie Nowogrodu oraz o losie rodziny kpt. Eugeniusza Kordjaczyńskiego. Przez kilkadziesiąt bowiem lat byli oni przekonani, że oficer ten zginął i został pogrzebany w okolicach Nowogródka. Dopiero w XXI wieku to nieporozumienie wyjaśniono.

10 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Opowiedz mi tę historię jeszcze raz" - reportaż Katarzyny Prętkowskiej i Michała Zaręby

Bohater reportażu Gerard Pająkowski pochodził z niewielkiej wsi w Borach Tucholskich. Uczestniczył w Powstaniu Wielkopolskim. 17 stycznia 1920 roku, jako żołnierz 18 Pułku Ułanów Pomorskich, niedaleko Gniewkowa wziął udział w potyczce z Niemcami. O jego losie zdecydował niefortunny zbieg okoliczności.

9 września 2020, godz.17:15 i 22:15


"Nie słyszę" - reportaż Katarzyny Michalak i Magdy Świerczyńskiej - Dolot

W czasie narodowej kwarantanny dwie reportażystki Polskiego Radia: Katarzyna Michalak z Lublina i Magda Świerczyńska – Dolot z Gdańska zbierały opowieści o zmianach w naszym otoczeniu dźwiękowym. Autorki zgromadziły ponad dwadzieścia osobistych historii, które są dźwiękowym zapisem czasu izolacji.

8 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Z podniesionym czołem" - reportaż Jakuba Tarki

Jolanta Golianek w 2005 roku uległa poważnemu wypadkowi, poparzeniu uległo 30% jej ciała, w tym także twarz. Osoby tak oszpecone często izolują się od społeczeństwa, cierpią w samotności. Pani Jolanta postanowiła to zmienić.

7 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Wędrowny Zakład Fotograficzny" - audycja Andrzeja Bajguza

Zdjęcie za opowieść lub jedzenie. Taką walutą płacili sobie Agnieszka Pajączkowska i spotykani przez nią przypadkiem mieszkańcy pogranicza polsko-białoruskiego, polsko-ukraińskiego, polsko-litewskiego i polsko-rosyjskiego. W efekcie powstała książka "Wędrowny Zakład Fotograficzny".

6 września 2020, godz. 18:05


"Dzieciaki do domu, czyli wakacje na Wygodzie" - reportaż Doroty Sokołowskiej

Na białostockiej Wygodzie wszyscy bawili się na podwórku. Osiedle, wielkością i liczbą mieszkańców dorównywało niektórym podlaskim miasteczkom. I miało swoje granice. Najważniejszą były tory kolejowe.

4 września 2020 17:15 i 22:15


"Jestem historią" - reportaż Hanny Bogoryja- Zakrzewskiej

Wydawać by się mogło, że o Sierpniu '80 wiele zostało powiedziane. Ale opowieść każdego świadka historii to unikalna opowieść o ludzkim losie z przełomowymi wydarzeniami w tle.

3 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Kobieta z lasu" - reportaż Aleksandry Sadokierskiej

Potrzeba wyrwania się ze skostniałych instytucji kultury, w których Katarzyna pracowała, doprowadziła ją w niezwykłe miejsce. Bohaterka reportażu odnalazła swoje powołanie w przywróceniu do życia podupadłych chat w nadbużańskim lesie. Tam stworzyła swój dom. Życie w lesie staje się metaforą. Pokazuje m.in., jak natura daje siłę by nadawać rzeczywistości autorski kształt.

2 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


1 września 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Piękne to były dni" - reportaż Katarzyny Kozłowskiej i Marcina Tomkiela

Pierwszy strajk w Białymstoku zaczął się 28 sierpnia 1980 roku, ale na dobre zawrzało 4 września, kiedy do strajku przystąpiła większość zakładów pracy. Tak jak w innych miastach, zarejestrowano NSZZ Solidarność Region Białystok.

31 sierpnia 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Specjały pana Polikarpa" - reportaż Renaty Redy

Od prawie pół wieku związany jest z Augustowem - znany cukiernik Polikarp Augustyniak. Jego jagodzianki słynne są w całej Polsce. Znalazły się na "Liście produktów tradycyjnych" Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Ale nie tylko z tego wypieku cukiernik jest dumny. Produkuje różne słodkości oparte o tradycyjne receptury.

28 sierpnia 2020, godz. 22:15


"Za zieloną bramą" - reportaż Joanny Sikory

Momentami trudno uwierzyć, że takie miejsce istnieje. Gdzieś pomiędzy nowymi, strzelistymi blokami, na jednym z białostockich osiedli stoi malutki 150-letni dom. Otaczają go drzewa, jest też azylem dla dzikich zwierząt. Prowadzi do niego zielona brama. Ta jest niemal zawsze otwarta, podobnie jak drzwi domu pani Elizy.

27 sierpnia 2020 godz. 22:15


"Chłopak z tego osiedla" - reportaż Dominiki Dębskiej

Miejsce, z którego pochodzimy ma ogromny wpływ na to, jak później wygląda nasze życie. Sebastian Stański jako dziecko zamieszkał w bloku przy ulicy Barszczańskiej w Białymstoku. To osiedle mieszkań socjalnych, cieszące się złą sławą w całym mieście. Mimo przeciwności przez cały czas rozwijał pasje, a w młodym wieku osiągnął sukces. Sebastian dzieciństwo spędzone przy Barszczańskiej nazywa szczęśliwym - a lata "w białostockim getcie" - szkołą życia.

26 sierpnia 2020, godz. 22:15


"To wszystko my" - reportaż Joanny Sikory i Źmiciera Kościna

Kiedy pięć lat temu zamieszkała w Białymstoku, nie sądziła, że zostanie liderką protestów. Marina Leszczewska pochodząca z Mińska od kilku tygodni walczy o wolną od dyktatury Aleksandra Łukaszenki Białoruś. Marina organizuje pikiety pod konsulatem, stanęła też na czele Marszu Solidarności z Białorusią, który przeszedł ulicami Białegostoku. Poprowadziła prawie dwa tysiące osób, które wspólnie skandowały "Żywie Białoruś".

25 sierpnia 2020, godz. 17:15 i 22:15


"Gdzie strumyk płynie..." - reportaż Jana Smyka

Dawno, choć nie tak dawno temu, pod lasem żyło sobie małżeństwo...
Ta historia zaczyna się jak bajka. Ale bajką nie jest. To opowieść o ludziach, którym przeszkadzały żaby kumkające w pobliskim stawie. Interweniowali u władz miasta, skierowali sprawę do sądu - wszystko na nic. Ostatnią deską ratunku jest Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

24 sierpnia 2020, 22:15


Cisówka 3 - reportaż Doroty Sokołowskiej

Drewniany dom przy białoruskiej granicy, z szeroką kwietną łąką, szumiącymi drzewami i towarzystwem zwierząt, ptaków i owadów.

21 sierpnia 2020 17:15, 22:15


"Za cukier" - Anna Bogdanowicz

Dramatyczna opowieść o życiu patologicznej rodziny.

20 sierpnia 2020, godz. 22.15


19 sierpnia 2020, godz. 22:15


"Nad Świsłoczą" - reportaż Anny Bogdanowicz

Dramatyczne losy polskich rodzin na przesuniętej w 1948 roku granicy polsko-radzieckiej.

18 sierpnia 2020 godz. 22:15


"Białystok Felicji Nowak" - audycja Teresy Kudelskiej i Jolanty Szczygieł - Rogowskiej

Kiedy wybuchła wojna miała niespełna 15 lat. W białostockim getcie przeżyła dwa lata. Cudem udało jej się stamtąd uciec.

17 sierpnia 2020 22:05


"Cud stulecia" - reportaż Lecha Pilarskiego

To opowieść o kaplicy zbudowanej w cudownym miejscu w okolicach Brzeźnicy koło Brańska. Brzeźnica to nie tylko "święte miejsce", również teren, gdzie toczyły się zmagania zbrojne przed stu laty, ale przede wszystkim bardzo ciekawa społeczność. Przed stu laty aż 26 mieszkańców tej wsi zaciągnęło się do wojska, aby bronić ojczyzny w 1919 i 1920 roku. Teraz zjednoczyli się, aby wybudować wotum wdzięczności...

14 sierpnia 2020 godz. 17:15 i 22:15


"Nasz tata ułan" - reportaż Jana Smyka

7 października 1939 roku rano, w dniu kapitulacji SGO Polesie, rozkazem dowódcy 10 Pułku Ułanów Litewskich ppłk. Kazimierza Buslera, dziewiętnastu ułanów zostało zawnioskowanych do nadania im odznaczenia Orderu Krzyża Wojennego Virtuti Militari. Jedenastu z nich order otrzymało, a ośmiu nie.

12 sierpnia 2020, godz. 22:15


"Starzy ludzie wyczekują" - reportaż Wiesława Janickiego

Historia dwojga starych ludzi, którzy całe życie już właściwie mają za sobą. Żyją w samotności w wyludnionej białostockiej wsi.

11 sierpnia 2020; godz. 22:15




źródło: www.radio.bialystok.pl​


Białystok FM 99,4 Łomża FM 87,9 Suwałki FM 98,6 Siemiatycze FM 104,1 Białowieża FM 89,4 178,352 MHz (k.5C) DAB+

Copyright © Polskie Radio Białystok