Radio Białystok | Sport | Jagiellonia rozpoczęła przygotowania do drugiej części sezonu
Przygotowania do drugiej fazy sezonu ekstraklasy rozpoczęli w czwartek piłkarze Jagiellonii. Główną częścią będzie, już tradycyjnie, zgrupowanie w Turcji.
Po pierwszej części ligowych rozgrywek Jagiellonia zajmuje 3. miejsce, tracąc do Wisły Płock i Górnika Zabrze punkt, ale ma jeden mecz zaległy. Występuje też nadal w Lidze Konferencji - za dwa tygodnie okaże się, czy jej przeciwnikiem w barażu o 1/8 finału tych rozgrywek będzie Fiorentina, czy HNK Rijeka.
Jaga wraca do treningów
W czwartek zespół spotkał się na pierwszym treningu w ośrodku treningowym przy ul. Elewatorskiej w Białymstoku, po blisko trzech tygodniach urlopów.
Myślę, że przerwa była wystarczająca, wszyscy odpoczęli, ja również i pod koniec tego okresu nie było takich myśli, że może by się jeszcze parę dni przydało. Czułem, że już czas wracać i cieszę się, że możemy być już w Białymstoku - mówił dziennikarzom bramkarz drużyny z Białegostoku Sławomir Abramowicz.
Zaznaczył, że lubi okresy przygotowawcze, bo to czas na spokojną pracę.
Grając co trzy dni mamy mało czasu na taki proces treningowy, więc przerwy, czy to na nową rundę lub sezon, czy też związane z kadrą, to jest taki czas, kiedy możemy więcej potrenować, więcej rzeczy przećwiczyć - dodał.
Jeszcze mamy dużo do wygrania - mówi Abramowicz
Abramowicz przyznał, że celem drużyny był udział we wszystkich możliwych rozgrywkach, czyli lidze, Pucharze Polski i pucharach europejskich; jesienią Jagiellonia odpadła jednak z PP. - Jeszcze mamy dużo do wygrania, walczymy przede wszystkim o mistrzostwo Polski i chcemy jak najdalej dojść w Lidze Konferencji - dodał 21-letni bramkarz.
Pietuszewski przeszedł z Jagiellonii do FC Porto
W kadrze doszło na razie do jednej, ale głośnej zmiany - w środę oficjalnie poinformowano o transferze 17-letniego skrzydłowego Oskara Pietuszewskiego do FC Porto. Jak podał portugalski klub, Jagiellonia zarobiła na tym transferze 10 mln euro, może też liczyć na procent od kolejnego transferu, przy czym klub wpisał do umowy klauzulę odstępnego na poziomie 60 mln euro.
Oczywiście wszyscy się cieszymy z jego sukcesu, bo zapracował sobie na to. Wszyscy będziemy mu kibicować, żeby zaszedł jak najdalej - powiedział Abramowicz, pytany o rozmowy w szatni o transferze Pietuszewskiego.
- Myślę, że jest to dla niego idealne środowisko. Ma tam dwóch Polaków dobrze nam znanych (Jan Bednarek, Jakub Kiwior). Myślę, że będzie mu łatwo się zaaklimatyzować. To klub na bardzo wysokim poziomie, ale też taki, z którego można pójść jeszcze wyżej - dodał.
"Piłka nożna ma to do siebie, że nigdy nie wiesz, jak twoje losy się potoczą" - odpowiedział enigmatycznie, pytany o swój ewentualny transfer. Mówił z uśmiechem, że w mediach były informacje, iż już latem ubiegłego roku zmieni barwy klubowe, a tak się nie stało.
- Oczywiście nie jest to tajemnicą, że moje nazwisko się pojawia w niektórych miejscach. Na razie skupiam się na tym, żeby przygotować się z Jagiellonią i to jest mój cel numer jeden. A co będzie dalej, to zobaczymy - powiedział Abramowicz.
W sobotę (10.01) Jagiellonia wylatuje na obóz przygotowawczy do Turcji. W planie są cztery mecze kontrolne, przeciwnikami mają być: LASK Linz, CSKA 1948 Sofia, NK Maribor i Cukaricki Belgrad.
W pierwszym meczu ligowym drugiej fazy sezonu ekstraklasy 31 stycznia Białostoczanie zagrają z Widzewem na wyjeździe.
źródło: PAP | red: sk, bs