Radio Białystok | Sport | Niesamowity wieczór we Florencji! Jagiellonia wygrywa z Fiorentiną 4:2, jednak to za mało, by awansować
Jagiellonia Białystok wygrała na wyjeździe z włoską Fiorentiną 4:2 po dogrywce, ale odpadła w barażu o awans do 1/8 finału piłkarskiej Ligi Konferencji. Po regulaminowych 90 minutach goście prowadzili 3:0. Przed tygodniem włoski zespół zwyciężył w Polsce 3:0 i to on awansował do kolejnej rundy.
Jagiellonia od początku meczu zaatakowała gospodarzy i już w czwartej minucie miała znakomitą sytuację do objęcia prowadzenia, ale Afimico Pululu z bliska strzelił prosto w ręce Luki Lezzeriniego. Fiorentina co prawda zaczęła spotkanie od próby wysokiego pressingu, ale raczej skupiała się na tym, by korzystny wynik, osiągnięty w Białymstoku, utrzymywać, ewentualnie skorzystać z błędu przeciwnika, niż atakować za wszelką cenę.
W 10. min błąd Jagiellonii mógł się skończyć golem dla gospodarzy, gdy Andy Pelmard zbyt lekko podał do Sławomira Abramowicza, bramkarz Jagiellonii zdołał jednak wślizgiem wybić piłkę spod nóg napastnika Fiorentiny. Po kolejnych 10 minutach to Abramowicz źle wybił piłkę, ostatecznie wybronił niezły strzał Roberto Piccolego.
Hat-trick Bartka Mazurka
Trzy minuty później Jagiellonia objęła prowadzenie. Romanczuk zagrał prostopadle do Pululu, ten z pierwszej piłki wprowadził w pole karne Bartosza Mazurka, którego pierwszy strzał Lezzerini obronił, ale był bezradny przy dobitce 19-letniego pomocnika Białostoczan.
Mimo zmiany wyniku Fiorentina nie zaczęła grać ofensywniej. Tuż przed przerwą znakomitą sytuację do podwyższenia wyniku miał Bernardo Vital, ale jego strzał z pola karnego był niecelny. W doliczonym czasie padł jednak drugi gol dla Jagiellonii. Znowu strzelcem był Mazurek, po kontuzji Kamila Jóźwiaka przesunięty ze środka pomocy na lewe skrzydło. Piłka odbiła się po drodze od Comuzzo i lobem nad bramkarzem wpadła do bramki „Violi”.
W drugiej połowie Jagiellonia bardzo szybko zdobyła trzecią bramkę. I znowu strzelcem był Mazurek, a asystentem Pululu. Pokonanym bramkarzem - już David de Gea, który wyszedł do gry po przerwie z ławki rezerwowych.
Fiorentina próbowała grać aktywniej w ataku, ale nie była w stanie stworzyć naprawdę dobrej sytuacji strzeleckiej. Z dystansu i niecelnie uderzyli Dodo, Fagioli i Moise Kean.
Dogrywka
W tej sytuacji doszło do dogrywki. W pierwszej części dłużej przy piłce utrzymywała się Fiorentina, ale rozgrywała akcje wolno i schematycznie. Niecelnie strzelał Kean, kolejne jego uderzenie obronił Abramowicz. Jagiellonia nieco opadła z sił, co widać było w jej grze ofensywnej, ale wciąż skutecznie broniła.
Jeden z nielicznych błędów w obronie gospodarze jednak wykorzystali i zdobyli gola, który dawał im awans. Abramowicz piąstkował wychodząc z bramki, ale za polem karnym piłka trafiła do Nicolo Fagiolego, który przelobował golkipera Jagiellonii, zanim ten zdążył wrócić na linię bramkową.
Jagiellonia mogła od razu odrobić stratę, ale strzał Leona Flacha z linii "16" był niecelny. W 113. min meczu Abramowicz odbił na rzut rożny uderzenie głową Robina Gosensa, ale po tym stałym fragmencie gry Fiorentina zdobyła drugą bramkę; strzelcem był Kean, po drodze trafił jeszcze piłką w Giovanniego Fabbiana.
Walka do końca
Białostoczanie ambitnie do końca walczyli o zmianę wyniku. W 116. min niewiele zabrakło Samedowi Bazdarowi, ale czwartego gola zdobył niezawodny Jesus Imaz. W 118. min Hiszpan uderzył zza pola karnego, fatalnie na linii zachował się jego rodak de Gea i Jagiellonii znowu brakowało już tylko jednego trafienia, by doprowadzić do rzutów karnych. Piątej bramki już jednak podopiecznym trenera Adriana Siemieńca nie udało się zdobyć.
Tuż przed końcem dogrywki emocje poniosły Bernardo Vitala, który bardzo impulsywnie zareagował na decyzję sędziego, za co zobaczył drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartkę.
Fiorentina - Jagiellonia Białystok 2:4 po dogr. (0:3, 0:2).
Bramki: 0:1 Bartosz Mazurek (23), 0:2 Bartosz Mazurek (45+3). 0:3 Bartosz Mazurek (49), 1:3 Nicolo Fagioli (107), 2:3 Moise Kean (114), 2:4 Jesus Imaz (118).
Żółta kartka: Fiorentina - Pietro Comuzzo, Marin Pongracić, Dodo. Jagiellonia - Kamil Jóźwiak, Samed Bazdar, Alejandro Pozo, Taras Romanczuk, Bernardo Vital.
Czerwona kartka: Jagiellonia - Bernardo Vital (120, za drugą żółtą).
Sędzia: Srdjan Jovanović (Serbia).
Pierwszy mecz - 3:0. Awans - Fiorentina.
Fiorentina: Luca Lezzerini (46. David de Gea) - Niccolo Fortini (46. Jack Harrison), Pietro Comuzzo, Marin Pongracić, Robin Gosens - Giovanni Fabbian, Rolando Mandragora (62. Nicolo Fagioli), Cher Ndour - Dodo, Roberto Piccoli (89. Moise Kean), Jacopo Fazzini (62. Manor Solomon, 100. Albert Gudmundsson).
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek (66. Samed Bazdar), Bernardo Vital, Andy Pelmard, Bartłomiej Wdowik - Alejandro Pozo (116. Yuki Kobayashi), Taras Romanczuk, Bartosz Mazurek (106. Dimitris Rallis), Kamil Jóźwiak (36. Dawid Drachal, 89. Leon Flach) - Jesus Imaz, Afimico Pululu.
źródło: PAP | red: pp