Radio Białystok | Sport | Bartosz Mazurek: nigdy w życiu nie zdobyłem trzech bramek w meczu
Bohaterem Jagiellonii w spotkaniu piłkarskiej Ligi Konferencji z Fiorentiną, wygranym przez Białostoczan na wyjeździe 4:2, był Bartosz Mazurek, strzelec trzech goli w podstawowym czasie gry. - Nigdy w życiu nie zdobyłem trzech bramek w meczu - wspomniał po meczu 19-letni pomocnik.
Dwa gole strzelił w pierwszej połowie, pokonując Lukę Lezzeriniego. Na początku drugiej skompletował hat-tricka, gdy w bramce Fiorentiny stał już pierwszy bramkarz tej drużyny - David de Gea.
Mazurek mecz zaczął na środku pomocy, na swojej nominalnej pozycji, ale przez większość spotkania grał jako lewoskrzydłowy, zastępując kontuzjowanego Kamila Jóźwiaka.
To dla mnie spełnienie marzeń, nigdy nie myślałem, że coś takiego może się zdarzyć. Nigdy w życiu nie strzeliłem hat-tricka, więc tym bardziej nie mogę w to uwierzyć i nie dowierzam, że to się udało, ale wiem, że stać mnie na takie rzeczy - powiedział po meczu Bartek Mazurek.
Odnosząc się do wyniku i faktu, że mimo zwycięstwa we Florencji nie udało się awansować, ocenił, że zabrakło niewiele - może szczęścia, może sił lub koncentracji w końcówce.
Wszyscy nas skreślali przed tym meczem, a wróciliśmy do tego spotkania i jestem dumny z całej drużyny - podkreślił Mazurek.
Do tej pory 19-latek, który niedawno wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie Jagiellonii, miał na koncie jedną bramkę w ekstraklasie.
Nie wiem co powiedzieć, bo nadal nie dowierzam, że trzy bramki udało mi się tu strzelić. Ale staram się do tego podejść na spokojnie - dodał.
Mówił, że na mecz do Florencji przyjechał jego tata.
- Jestem mu wdzięczny, że tutaj był i razem się trochę wzruszyliśmy. Piękne chwile, nie zapomnę tego na pewno do końca życia - podsumował Mazurek.
źródło: PAP | red: pp
- Napisaliśmy pewnego rodzaju historię, zabrakło naprawdę niewiele - tak podsumował mecz we Florencji trener Jagiellonii Adrian Siemieniec. Białostoczanie wygrali po dogrywce z Fiorentiną 4:2, ale nie zdołali awansować do ćwierćfinału piłkarskiej Ligi Konferencji, bo u siebie przegrali 0:3.
Jagiellonia Białystok wygrała na wyjeździe z włoską Fiorentiną 4:2 po dogrywce, ale odpadła w barażu o awans do 1/8 finału piłkarskiej Ligi Konferencji. Po regulaminowych 90 minutach goście prowadzili 3:0. Przed tygodniem włoski zespół zwyciężył w Polsce 3:0 i to on awansował do kolejnej rundy.