Radio Białystok | Sport | Lewandowski o debiucie Pietuszewskiego: "Nie oczekujmy od niego nie wiadomo jakich rzeczy" [wideo]
- Niech robi swoje, niech się cieszy grą. Ma 17 lat - mówił po meczu z Albanią Robert Lewandowski o Oskarze Pietuszewskim. Wychowanek Jagiellonii Białystok zadebiutował w reprezentacji Polski, a biało-czerwoni po wygranej 2:1 na PGE Narodowym awansowali do finału baraży o mundial.
Polscy piłkarze zrobili w czwartek (26.03) przedostatni krok na drodze do mundialu 2026. W półfinałowym meczu barażowym pokonali w Warszawie Albanię 2:1, choć do przerwy przegrywali 0:1. Bramki dla reprezentacji Polski zdobyli Robert Lewandowski i Piotr Zieliński.
Ważnym momentem spotkania było wejście na boisko Oskara Pietuszewskiego. 17-letni zawodnik pojawił się na murawie po przerwie i rozegrał całą drugą połowę. Kibice na PGE Narodowym powitali go owacją, a jego debiut od razu wzbudził spore zainteresowanie.
Po spotkaniu o młodym zawodniku mówił kapitan reprezentacji Robert Lewandowski.
Zawsze jak wchodzą młodzi zawodnicy i jeśli grają bez kompleksów, to zawsze może się coś wydarzyć, ale spokojnie… Oskar niech robi swoje, niech się cieszy grą - powiedział Lewandowski.
Kapitan kadry podkreślał, że wokół tak młodego zawodnika trzeba zachować spokój i nie nakładać na niego zbyt dużej presji.
Nie oczekujemy od niego nie wiadomo jakich rzeczy. Ma 17 lat, więc nie chodzi tylko o to, że to jest piłkarz i trzeba go traktować jako produkt piłkarski, ale też pamiętajmy, że jest to młody chłopak, jeszcze niepełnoletni - zaznaczył.
Lewandowski dodał, że rolą starszych i bardziej doświadczonych zawodników jest wspieranie takich piłkarzy nie tylko na boisku.
Niech po prostu robi to, co lubi, i cieszy się grą, a my na boisku i poza boiskiem będziemy starali się mu pomóc. Mam nadzieję, że z korzyścią dla niego i dla reprezentacji - mówił kapitan biało-czerwonych.
Polacy długo męczyli się z dobrze zorganizowaną Albanią i po błędzie w defensywie przegrywali po pierwszej połowie 0:1. Po przerwie zespół Jana Urbana wyglądał jednak lepiej, a bramki Lewandowskiego i Zielińskiego dały zwycięstwo 2:1.
Teraz reprezentację Polski czeka finał baraży. 31 marca biało-czerwoni zagrają w Sztokholmie ze Szwecją o awans na mistrzostwa świata.
| red: zmj