Radio Białystok | Sport | Siemieniec: wepchnęliśmy zwycięskiego gola całym stadionem [wideo]
Do końca wierzyliśmy w to zwycięstwo, wepchnęliśmy zwycięskiego gola całym stadionem - mówił o wygranej 3:2 z Pogonią Szczecin trener Białostoczan Adrian Siemieniec. - To okropne uczucie - podsumował okoliczności porażki szkoleniowiec zespołu gości Thomas Thomasberg.
Białostoczanie prowadzili już 2:0, gdy w samej końcówce spotkania Pogoń zdołała wyrównać. Zwycięstwo 3:2 dała gospodarzom bramka Bernardo Vitala w doliczonym czasie gry.
Do końca wierzyliśmy w zwycięstwo, życie nam oddało to, że dwa tygodnie temu musieliśmy przełknąć gorycz porażki w ostatnich minutach - mówił trener Siemieniec, nawiązując do przegranej Jagiellonii 1:2 z Górnikiem Zabrze, gdy decydujący gol padł z rzutu karnego w ostatniej akcji tamtego meczu.
- To jest w piłce nożnej piękne, ale bardzo trudne, choć za to uczucie, bezpośrednio po takim meczu, kochamy tę piłkę nożną - dodał. Podsumowując spotkanie mówił, że pierwszych 30 minut było w wykonaniu Jagiellonii bardzo dobre, tworzyła ona wiele sytuacji i zdobyła dwa gole.
Potem spadła intensywność, a po własnym błędzie padł gol kontaktowy. - Największym problemem był wynik, mieliśmy tyle sytuacji, że powinniśmy zamknąć to spotkanie - mówił. - Scenariusz końcówki państwo znają. Wepchnęliśmy, myślę, tego gola całym stadionem, taką wiarą w ten końcowy sukces i bardzo się cieszymy, bo to zwycięstwo było nam bardzo potrzebne - podkreślił Siemieniec.
- Cały stadion był fantastyczny, było czuć tę energię od początku - mówił o publiczności. Mecz obejrzał komplet blisko 20 tys. kibiców.
Thomas Thomasberg: To okropne uczucie
- To okropne uczucie, drugi raz w tym sezonie tracimy bramkę w doliczonym czasie gry i kosztuje to nas punkty. Tu uciekł nam jeden bardzo cenny punkt - mówił po meczu trener Pogoni Thomas Thomasberg. Duński szkoleniowiec przyznał, że pierwsza połowa była w wykonaniu jego drużyny zła, warunki dyktowała Jagiellonia ale dzięki pressingowi udało się strzelić gola kontaktowego.
O drugiej części meczu mówił, że jego zespół wyszedł na nią zupełnie inaczej nastawiony.
Graliśmy bardziej tak jak chcieliśmy, myślę że każdy na stadionie widział, że są to momenty, w których przeważamy - mówił o drugiej części meczu trener Thomasberg.
Przyznał, że co prawda jego zespół zdołał wyrównać, mimo iż przegrywał 0:2 ale jednak finalnie przegrał i nie zdobył tego punktu.
- Czeka nas teraz bardzo długa podróż do domu i dużo czasu na przemyślenia. To okropne uczucie, tak przegrać taki mecz - dodał trener Pogoni.
źródło: PAP | red: pp