Radio Białystok | Sport | Jagiellonia Białystok strzela pięć goli - pewna wygrana w Częstochowie
Jagiellonia Białystok wygrała aż 5:2 (2:1) z Rakowem Częstochowa w niedzielnym (30.08) meczu w piłkarskiej ekstraklasie.
Raków bez wygranej w lidze
Raków przegrał na własnym boisku z Jagiellonią 2:5 (1:2) i zamyka tabelę ekstraklasy z zerowym kontem punktowym (przy dwóch meczach zaległych). Wysoka porażka w niedzielnym starciu jeszcze bardziej unaoczniła skalę kryzysu, jaki dopadł podopiecznych trenera Dawida Kroczka.
W porównaniu z czwartkowymi spotkaniami w eliminacjach rozgrywek europejskich, obaj trenerzy dokonali kilku zmian w wyjściowych składach. W Rakowie nie pojawili się na boisku Stratos Svarnas, Oskar Repka i Lamine Diaby-Fadiga oraz Micheal Ameyaw (którego nie było nawet w kadrze meczowej), a nieobecni w Jagiellonii to Bernardo Vital i Anders Klynge oraz Jeremy Agbonifo (poza kadrą).
Raków objął prowadzenie
Początek spotkania stał pod znakiem lekkiej przewagi gości, ale to Częstochowianie jako pierwsi mieli okazję do zdobycia bramki: w 6. minucie z bliska strzelał Mahir Emreli, lecz Sławomir Abramowicz zdołał odbić piłkę. Goście mieli swoją szansę w 14. minucie, gdy mocnym strzałem ze środka pola karnego popisał się Rodrigo Conceicao, ale Kacper Trelowski nie dał się zaskoczyć.
Raków objął prowadzenie w 23. minucie, gdy po kontrataku lewym skrzydłem Władysław Koczerhin wyłożył piłkę Emrelemu, który tym razem zmusił Abramowicza do kapitulacji.
Żółto-czerwoni nie załamali się stratą bramki. Bardzo często gościli na połowie rywali i ofensywna gra opłaciła się w 31. minucie. Jeden z zawodników Rakowa zagrał piłkę ręką i sędzia po analizie na monitorze przyznał rzut karny Jagiellonii. Jedenastkę na gola zamienił Jesus Imaz, dla którego było to już 111 trafienie w ekstraklasie.
W 37. minucie Jagiellonia podwyższyła prowadzenie. Najpierw uderzał Kajetan Szmyt, bramkarz gospodarzy wybił piłkę przed siebie, ale był bezradny wobec dobitki Nika Prelca.
Prowadzenie Jagiellonii mogło być wyższe, bo Kajetan Szmyt przed przerwą dwa razy trafił w poprzeczkę.
Druga połowa meczu
Po zmianie stron Raków ruszył do walki o remis i doprowadził do niego w 56. minucie za sprawą Jakuba Jendryki, który z prawej strony uderzył na tyle mocno, że odbita od jednego z rywali piłka znalazła drogę do siatki.
Obie drużyny nie były jednak zadowolone z ewentualnego podziału punktów i dążyły do zwycięstwa. W 65 min okazji na swoje drugie trafienie nie wykorzystał Jendryka, a w 67. minucie piłka trafiła w słupek bramki Rakowa.
W 72. minucie Jagiellonia wykonywała kolejny rzut rożny i gdy wydawało się, że gospodarze zaczną grę od własnej bramki, do akcji wkroczyła obsługa VAR, która zasygnalizowała zagranie ręką. Patryk Gryckiewicz osobiście sprawdził tę sytuację i uznał, że ręką zagrał Oliwier Kwiatkowski, a co za tym idzie podyktował drugi rzut karny dla gości. Jego pewnym egzekutorem okazał się w 76. minucie Guilherme Montoia.
Dwie minuty później Raków przegrywał już 2:4, bo kontrę gości wykorzystał rezerwowy Ousmane Sow. W tym momencie Częstochowianie chyba stracili ostatki nadziei na korzystny wynik, chociaż jeszcze próbowali walczyć o trzeciego gola. Robili to jednak bezskutecznie, a Jagiellonia w 89 min przypieczętowała zwycięstwo pięknym strzałem innego rezerwowego Youssufa Sylli z około 25 metrów.
Po czterech rozegranych meczach Jagiellonia ma na koncie 3 wygrane i porażkę, Raków przegrał wszystkie ligowe mecze i zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok 2:5 (1:2)
Bramki: 1:0 Mahir Emreli (23), 1:1 Jesus Imaz (31-karny), 1:2 Nik Prelec (37), 2:2 Jakub Jendryka (56), 2:3 Guilherme Montoia (76-karny), 2:4 Ousmane Sow (78), 2:5 Youssuf Sylla (89).
Żółta kartka - Raków Częstochowa: Karol Struski. Jagiellonia Białystok: Eryk Kozłowski.
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń). Widzów: 5 327.
Raków Częstochowa: Kacper Trelowski - Dieudonne Debohi (46. Oskar Repka), Bogdan Racovitan, Fran Tudor (71. Arvid Brorsson) - Jakub Jendryka, Karol Struski (62. Oliwier Kwiatkowski), Władysław Koczerhin, Jean Carlos Silva (46. Marko Perović) - Patryk Makuch, Adin Molnar (62. Lamine Diaby-Fadiga), Mahir Emreli.
Jagiellonia Białystok: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek, Apostolos Konstantopoulos, Yuki Kobayashi, Guilherme Montoia - Rodrigo Conceicao (90. Kamil Jóźwiak), Taras Romanczuk, Eryk Kozłowski (69. Hampus Finndell), Kajetan Szmyt (69. Ousmane Sow), Jesus Imaz (46. Sergio Lozano) - Nik Prelec (87. Youssuf Sylla)
źródło: PAP | red: wsz