Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Przymrozki, długi czas bez opadów, a jednocześnie niewiele ciepłych i słonecznych dni - ten rok dla kukurydzy był wyjątkowo ciężki. A to roślina zdobywająca w woj. podlaskim coraz większą popularność, jeśli chodzi o zasiewy. Jej areał zwiększa się z roku na rok i obecnie kukurydza rośnie już na co piątym użytkowanym hektarze.
Wielkość tych obszarów w połączeniu z wyjątkowo niesprzyjającą aurą sprawiły, że - chociaż mamy już listopad - wcale nie jest rzadkością widok pól, na których stoi nieskoszona jeszcze kukurydza. O podlaskiej kukurydzy mówią: prof. Tadeusz Michalski - prezes Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, Tadeusz Kruszewski - dyrektor PODR w Szepietowie, Łukasz Mioduszewski - kierownik Działu Technologii Produkcji Rolniczej i Doświadczalnictwa PODR w Szepietowie, Ireneusz Mrozek - Małopolska Hodowla Roślin, Krzysztof Wójcik - z-ca dyr. Małopolskiej Hodowli Roślin, Karol Marciniak - prezes Polskiej Izby Nasienniczej, Hodowla Roślin Smolice oraz rolnicy i wystawcy obecni na Krajowym Dniu Kukurydzy 2025 w Szepietowie.
Wiejskie ogrody pełne malw pod oknami, duże warzywniki albo idealnie przystrzyżone trawniki otoczone szpalerem tui. Takie obrazki przydomowych ogrodów mocno zapisały się w naszej pamięci, ale krajobraz wokół podlaskich domów przechodzi dziś prawdziwą rewolucję. Nowoczesny ogród nie próbuje już na siłę kontrolować przyrody, on z nią współpracuje.
Grzyby bywają dla nas przede wszystkim jesiennym wspomnieniem: koszykiem, zapachem mokrej ściółki, ciszą lasu i domową kuchnią. Tymczasem są również fascynującym przedmiotem badań — organizmami, które uczestniczą w obiegu materii w przyrodzie, tworzą złożone relacje z roślinami, a gatunki jadalne dostarczają wielu badanych substancji o znaczeniu żywieniowym.
Polacy mają coraz więcej pupili w swoich domach - już blisko dwie trzecie z nas ma jakieś zwierzę. Najczęściej są to psy, bo wśród gospodarstw domowych posiadających zwierzęta stanowią aż 70 proc, zwierząt. Na drugim miejscu znalazły się koty - ponad 50 proc.
Wydaje nam się, że prawdziwa przyroda jest gdzieś daleko - w lesie, w górach, nad jeziorem. Tymczasem wystarczy się dobrze rozejrzeć: w szczelinie chodnika, na osiedlowym trawniku, na balkonowej markizie dzieje się więcej, niż nam się wydaje.
Co to znaczy żyć w zgodzie z naturą? Świadomie funkcjonować w harmonii ze środowiskiem naturalnym oraz... własnym ciałem.
Coraz mocniej zanurzamy się we wrześniowej aurze, a w powietrzu czuć już ten specyficzny, chłodniejszy zapach nadchodzącej jesieni. Za nami kolejny Jarmark Ogrodniczy „Kresowy Ogród”, który w ostatnich dniach sierpnia - jak co roku - przyciągał wszystkich szukających szukających inspiracji i chcących być bliżej natury.
Na kilka czerwcowych dni podlaskie Szepietowo stało się polską stolicą rolnictwa. Na terenach Podlaskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego równolegle odbywało się tam kilka wydarzeń, także o zasięgu ogólnopolskim, w tym VII Krajowe Dni Pola.
W rozmowie poświęconej relacjom człowieka ze środowiskiem gościła dziennikarka i pisarka Marta Sawicka-Danielak - pomysłodawczyni i współorganizatorka pierwszego w Polsce festiwalu naturokultury "Zielono Mi!", którzy tworzy z Joanną Pachałko.
To nie jest kolejna rozmowa o systemowej edukacji, która próbuje zamknąć świat w czterech ścianach. To opowieść o tym, co się dzieje, gdy pozwolimy dzieciom „zdziczeć” w najbardziej szlachetnym tego słowa znaczeniu.
Prowadzący:
Anna Auron-Wasilewska