Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Podejrzany o włamanie do stacji pogotowia już z zarzutami
Zarzuty kradzieży, usiłowania kradzieży oraz znieważenia i gróźb karalnych wobec ratowników usłyszał mężczyzna podejrzany o włamanie na parking stacji pogotowia ratunkowego w Białymstoku.
Okazało się, że 39-latek podobnych przestępstw dopuścił się już wcześniej.
Zdaniem policjantów w nocy z niedzieli na poniedziałek mężczyzna włamał się do podziemnego garażu Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku.
Śledczy ustalili, że ukradł on pięć kabli ładujących sprzęt do ratowania życia w karetkach. Mężczyznę zatrzymali ratownicy i przekazali policjantom. 39-latek miał przy sobie dwa noże i gaz pieprzowy.
Mimo kradzieży, karetki wyjeżdżają do zgłoszeń bez przeszkód.
Jak ustalili policjanci, wartość jednego kabla zasilającego do karetki pogotowia ratunkowego to blisko 1500 zł. Za kradzież w warunkach recydywy grozi prawie 8 lat więzienia.
| red: tk
Białostoccy policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o włamanie do podziemnego garażu Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białymstoku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 39-latek miał ukraść kable zasilające do karetek.
71-letni mężczyzna zmarł w czasie interwencji Straży Leśnej. Doszło do tego koło miejscowości Osowiec w powiecie zambrowskim.
85-latek groził ratownikom medycznym, gdy udzielali pomocy innemu mężczyźnie. Białostoczanin trzymając, w ręku przedmiot przypominający broń miał straszyć, że ich zabije. Teraz grozi mu do 3 lat więzienia.