Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Oskarżony o handel ludźmi miał wykorzystać osobę z zaburzeniami psychicznymi. Czeka na wyrok
Konieczne jest uzupełnienie dowodów - zdecydował w czwartek (17.04) Sąd Apelacyjny w Białymstoku i wznowił przewód sądowy w procesie mężczyzny oskarżonego o to, że osobę w stanie nieporadności związanej z zaburzeniami psychicznymi zwerbował do pracy, ale nie płacił jej za nią i ją więził.
W pierwszej instancji zapadł nieprawomocny wyrok trzech lat więzienia za tzw. handel ludźmi. Sąd orzekł też 15 tys. zł zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonego oraz 5-letni zakaz zbliżania się do niego. Wyrok zaskarżył obrońca, chce uniewinnienia, ewentualnie uchylenia wyroku i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania olsztyńskiemu sądowi okręgowemu.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku miał w czwartek ogłosić wyrok w tej sprawie. Ocenił jednak, że konieczne jest uzupełnienie postępowania dowodowego.
Między innymi z uwagi na charakter zarzutu, jaki jest postawiony oskarżonemu, jak i samą osobę pokrzywdzonego, który jest osobą z pewnymi mankamentami natury psychicznej - mówił sędzia Tomasz Uściłko.
Dlatego sąd wznowił przewód sądowy, by zwrócić się o akta dwóch spraw, które toczyły się przed sądem w Olsztynie. Proces odroczył bezterminowo.
Według aktu oskarżenia Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ, przez pół roku na przełomie lat 2021-2022 oskarżony dopuścił się przestępstwa tzw. handlu ludźmi wobec mężczyzny, który w tej sprawie został uznany za pokrzywdzonego. Wszystko działo się w jednej z miejscowości na Warmii i Mazurach oraz w Warszawie.
Według śledczych, oskarżony dopuścił się tego przestępstwa wykorzystując stan nieporadności pokrzywdzonego, wynikający z "organicznych zaburzeń osobowości, niskiego intelektu i cech zaburzeń urojeniowych" i nadużywając stosunku zależności.
Jak wynika z aktu oskarżenia, zwerbował on pokrzywdzonego do pracy, obiecując wynagrodzenie, przewiózł do mieszkania w Warszawie, ale tam pozbawił go wolności zamykając w mieszkaniu. Wykorzystywał go do prac związanych z remontem tego lokalu, ale też pozyskiwaniem i sprzedażą złomu oraz sprawowaniem opieki nad przewlekle chorą osobą, za pracę nie płacił.
Obrona stoi na stanowisku, że ocena dowodów przez sąd pierwszej instancji była "tendencyjna i nieobiektywna", zwraca też uwagę, że ten sąd nie uwzględnił wniosku o powołanie dodatkowych biegłych psychologów i psychiatrów. Prokuratura chce utrzymania wyroku.
źródło: PAP | red: gl, zmj