Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Chemiczne opryski chwastobójcze w Białymstoku budzą niepokój mieszkańców i właścicieli zwierząt
Z prośbą o interwencję w tej sprawie zgłosiła się do nas jedna z mieszkanek białostockiego osiedla Starosielce. Chodzi o używanie chemicznych środków do zwalczania chwastów na ulicach, chodnikach i parkingach miasta.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Zdaniem kobiety opryski wykonywane są zbyt blisko miejsc spacerowych, bez wcześniejszego informowania mieszkańców. Mieszkanka Białegostoku obawia się o zdrowie swojego psa, który cierpi na alergię.
Dwa metry od oprysków jest pies, który jest alergikiem. W taki upał też psikają i strach okno otworzyć - relacjonuje kobieta.
Do utrzymania czystości na chodnikach, ulicach i parkingach miasto wykorzystuje środki chemiczne. Dyrektor Departamentu Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Białymstoku Ewa Kułakowska tłumaczy:
Niestety do utrzymywania chodników, ulic czy parkingów używa się chemicznych środków chwastobójczych. Nie sposób jest przy takiej powierzchni miasta uniknąć stosowania tych środków, chociaż bardzo byśmy chcieli, by były to środki tylko mechaniczne - informuje Ewa Kułakowska.
Ostatnią kontrolę stosowania oprysków w przestrzeni miejskiej przeprowadził Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin w 2023 roku. Nie wykryto wówczas żadnych nieprawidłowości. Mimo to temat budzi emocje wśród mieszkańców, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa zwierząt domowych i osób spacerujących w pobliżu miejsc objętych zabiegami.
| red: bs
Będą specjalne patrole w ulubionych miejscach spotkań dzieci i młodzieży. Straż Miejska w Białymstoku zapowiada letnią akcję, która ma zapewnić bezpieczeństwo wypoczywającej w wakacje młodzieży.
Zarzut znęcania się nad zwierzętami usłyszała 60-letnia właścicielka hodowli psów rasy bullmastiff prowadzonej w jednej z podbiałostockich miejscowości - informuje prok. Elwira Laskowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.
Nie zabieraj mnie - moja mama jest blisko. Taką akcję od wielu lat prowadzą przyrodnicy z Biebrzańskiego Parku Narodowego.