Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Edukacja zdrowotna. Dlaczego ten przedmiot nie cieszy się zainteresowaniem?
Frekwencja jest zdecydowanie niższa w szkołach ponadpodstawowych. Wiadomo już, że ponad ponad połowa uczniów zrezygnowała z udziału w zajęciach z edukacji zdrowotnej.
Wciąż nie ma oficjalnych danych dotyczących frekwencji na edukacji zdrowotnej. Ale z danych przekazanych przez ministerstwo wynika, że ponad połowa uczniów zrezygnowała z udziału w tych zajęciach.
W województwie podlaskim uczestniczy w nich ponad 21 procent uczniów, w jednej czwartej szkół - z powodu braku zainteresowania - w ogóle nie ma tego przedmiotu.
Tak jest np. w Zespole Szkół w Czarnej Białostockiej, w Zespole Szkół Mechanicznych i Liceum w Łapach czy w liceach - w Wysokiem Mazowieckiem i Grajewie.
W trzech największych miastach regionu - Białymstoku, Suwałkach i Łomży - frekwencja też jest bardzo niska.
Jedną z przyczyn takiego niesatysfakcjonującego zainteresowania edukacją zdrowotną może być to, że jest to przedmiot nieobowiązkowy - mówi autor podstawy programowej, pedagog, seksulog, prof. Zbigniew Izdebski.
Zdaniem prof. Izdebskiego powodem jest też to, że rodzice w dużej mierze nie zrozumieli na czym dokładnie polega ten przedmiot.
Edukacja zdrowotna to nowy przedmiot, który od tego roku szkolnego zastąpił wychowanie do życia w rodzinie.
Był przedmiot wychowanie do życia w rodzinie, który dobrze funkcjonował. Miał podręczniki, miał wyszkoloną kadrę, Nie widziałem - jako rodzic - podstawy, by to zmienić - mówi ojciec czwórki dzieci.
Jego zdaniem zamiast naprawić coś co dobrze funkcjonowało, został powołany do życia nowy twór.
Czuję, że ten projekt jest naprawdę dobry i ta podstawa programowa może sie udać, ale nie przy takiej metodzie, typowo wykładowej, a raczej przy metodzie aktywizującej, czyli uczenie przez doświadczenie - mówi uczeń IV LO w Białymstoku.
Zdaniem Podlaskiej Kurator Oświaty Agnieszki Krokos-Janczyło trzeba zrobić wszystko, by edukacja zdrowotna była przedmiotem obowiązkowym.
Powiem brutalnie: gdyby matematyka nie była obowiązkowa, wiele osób też by się z niej wypisało - argumentuje Podlaska Kurator Oświaty.
| red: at