Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Uwaga na żubry! Jesienią częściej wychodzą z Puszczy Białowieskiej
Jesienne spacery po Puszczy Białowieskiej i terenach ją otaczających wymagają szczególnej ostrożności - przypominają biolodzy.
Na leśnych szlakach możemy natknąć się na żubry. Zwierzęta migrują, bo zanika roślinność dna lasu i szukają pożywienia, między innymi na polach.
Trzeba zachować w takiej sytuacji spokój i bezpieczny dystans - mówi prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w Białowieży.
Bezpieczny dystans to jest ponad 100 m. Kiedy żubry nas zobaczą, jeśli to są stada z cielętami, zazwyczaj się oddalą. Natomiast są - szczególnie samce - gdzieś w pobliżu wsi, które są trochę przyzwyczajone do obecności człowieka i one rzeczywiście mogą być potencjalnie niebezpieczne. Jeśli będziemy do nich podchodzić zbyt blisko, a taki dystans krytyczny, kiedy żubry czasami reagują na obecność człowieka, to jest 50 m. Żubry zazwyczaj ostrzegają, że są zaniepokojone. Kiwają głową, ogonem, ryją ziemię, racicą, czasami się tarzają, więc powinniśmy te sygnały odczytywać, oddalić się. Być gdzieś w pobliżu drzewa, w pobliżu zabudowań, żeby nie prowokować zwierząt. Wszelkie agresywne zachowania żubrów wynikają głównie z winy człowieka - tłumaczy prof. Rafał Kowalczyk.
Przed kilkoma dniami w Teremiskach grupa turystów podeszła bardzo blisko do znajdującego się tam byka żubra. W rezultacie jedna z osób, chcąca zrobić zdjęcie, poturbowana trafiła do szpitala.
Prof. Rafał Kowalczyk apeluje także o ostrożność za kierownicą, gdyż żubry mogą pojawiać się także w pasie drogi, zwłaszcza na skraju Puszczy pomiędzy Hajnówką a Narwią.
| red: sk
Białowieski Park Narodowy zaapelował w piątek (31.10) do osób odwiedzających puszczę, o zachowywanie bezpiecznej odległości od dzikich zwierząt. W Teremiskach grupa turystów podeszła zbyt blisko żubra. Zwierzę poturbowało jedną osobę. Trafiła do szpitala.
Gdzie wędrują łosie i żubry, a także jak wygląda opieka nad małymi ptakami drapieżnymi. Tego mogą się dowiedzieć uczestnicy 87. Wszechnicy Biebrzańskiej.
Młode zauważyli leśnicy podczas codziennej pracy w lesie. Tamtejsze stado liczy więc już przynajmniej 36 sztuk.