Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Mieszkańcy Narwi skarżą się na hałas i pędzące ciężarówki. Domagają się progów zwalniających
Piszą pisma do urzędników, zgłaszają problem na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa, ale nie uzyskują pomocy. Mieszkańcy ulicy Bielskiej w Narwi mają kłopot z ciężarówkami, które jeżdżą szybko drogą - często także w nocy - i powodują duży hałas.
Niektórzy mieszkańcy obawiają się o swoje życie i chcą, aby starostwo powiatowe w Hajnówce, które zarządza drogą, rozwiązało problem.
Wybraliśmy to miejsce, żeby tutaj zamieszkać, ponieważ sądziliśmy, że jesteśmy w pięknym, spokojnym miejscu na Podlasiu, a tymczasem okazuje się, że o 4:00 rano wybudza nas huk przejeżdżających samochodów. No i efekt jest taki, że jesteśmy wybudzeni. Nie do końca to koresponduje z tym rajskim wizerunkiem, jaki sobie wyobrażaliśmy - mówi jedna z mieszkanek.
- Takie jazdy mamy często. Tiry jadą tutaj z dużą prędkością - mówi inny mieszkaniec.
Sygnalizowaliśmy to policji, sygnalizowaliśmy panu staroście. Pan starosta odpowiedział, że jest droga prosta, dobrze wyprofilowana, z dwoma chodnikami obok, więc to tylko od kierowców zależy, od ich przychylności i dostosowania prędkości. Droga jest zaznaczona na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa cały czas. Policja jest zobowiązana przyjechać tutaj, ale to na dłuższą metę nie działa. Potrzebny jest próg zwalniający. Przecież takie progi są w całej gminie i robią swoją robotę.
Starosta powiatu hajnowskiego Andrzej Skiepko mówi jednak, że ustawienie ograniczników prędkości nie jest konieczne.
Każda droga powiatowa służy przede wszystkim mieszkańcom, ale też przedsiębiorcom. Bardzo często zdarza się tak, że budujemy nową drogę i już mieszkańcy występują o ograniczenia prędkości poprzez ustawienie tzw. "policjantów poziomych". I to też robimy, natomiast po jakimś bardzo krótkim czasie te zabezpieczenia przeszkadzają, bo to jest łomot, huk i niestety musimy je zdejmować. Tutaj akurat sytuacja dotyczy ulicy Bielskiej w Narwi, gdzie jest jedyna droga przejazdowa w kierunku Bielska Podlaskiego przez samą Narew. Jest to droga szeroka. My jako zarządcy tej drogi wystąpiliśmy o taką ekspertyzę, w której uczestniczyła również policja. I komisja stwierdziła brak konieczności budowania ograniczenia w postaci chociażby tego "policjanta poziomego". Niektórzy domagają się zakazu przejazdu samochodów ciężarowych - to się wiąże z tym, że przedsiębiorcy nasi nie będą mogli przejeżdżać. Droga służy do tego, żeby była przejezdna, to jest droga powiatowa, to nie jest jakaś droga dojazdowa do jakiejś jednej posesji. To jest droga przejazdowa od cmentarza katolickiego w Narwi w kierunku Bielska Podlaskiego. Innej drogi nie ma, tylko tą można dojechać - mówi starosta powiatu hajnowskiego Andrzej Skiepko.
Mieszkańcy ulicy Bielskiej w Narwi liczą na to, że kierowcy wykażą się zrozumieniem i będą jeździć przez wieś z mniejszą prędkością. Domagają się jednak przede wszystkim realnych rozwiązań i nieustannie apelują do urzędników w sprawie ustawienia progów zwalniających lub podwyższonych przejść dla pieszych.
| red: bs