Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Afera wokół zabytków na Dojlidach. Sprawę bada także podlaski wojewódzki konserwator zabytków
Najpierw o wyjaśnienia poprosiło Ministerstwo Kultury, później po licznych doniesieniach medialnych do sprawy włączyła się prokuratura, a niedawno własną kontrolę rozpoczął podlaski wojewódzki konserwator zabytków. Trwają ustalenia, w jaki sposób z przestrzeni Białegostoku zniknęły dwa zabytkowe drewniane domy, które oficjalnie przechodzą tylko kompleksowy remont.
Decyzje w tej sprawie podejmował Miejski Konserwator Zabytków, który formalnie nie podlega wojewódzkiemu konserwatorowi. Ten jednak w ramach nadzoru może sprawdzać całokształt pracy miejskiego konserwatora. I właśnie taka kontrola trwa - mówi podlaski konserwator zabytków Adam Musiuk.
Przypomnijmy, na początku października w trakcie prac remontowych dwóch zabytkowych drewnianych domów na białostockich Dojlidach doszło do całkowitego zburzenia budynków. Władze miasta wyjaśniały, że budynki zostały zdemontowane, bo okazało się, że są w bardzo złym stanie technicznym, a wybrane oryginalne elementy zostaną umieszczone w odbudowanych budynkach. Tymczasem z tablicy informacyjnej na placu budowy wynika, że budynki są jedynie remontowane.
Jako pierwsze o wyjaśnienia wystąpiło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Natomiast po doniesieniach medialnych sprawą z urzędu zainteresowała się białostocka prokuratura. Śledztwo w tej sprawie jeszcze się nie zakończyło.
| red: sk
Na razie nie będzie żadnych personalnych decyzji w sprawie rozbiórki dwóch białostockich zabytków. To zdanie prezydenta Białegostoku Tadeusza Truskolaskiego po doniesieniach z prokuratury, która z urzędu wszczęła śledztwo w sprawie remontu dwóch zabytkowych drewnianych domów na białostockich Dojlidach.
Prokuratura Rejonowa Białystok-Południe wszczęła śledztwo, w którym bada, czy doszło do zniszczenia drewnianych zabytków w Białymstoku. Chodzi o dwa - należące do miasta - budynki z końca XIX wieku, które miały być wyremontowane, a zostały rozebrane.
Miały być pełne wyjaśnienia, a nadal są wątpliwości. Na wniosek Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Podlaski Konserwator Zabytków próbuje ustalić, w jaki sposób podczas remontu doszło do całkowitego rozebrania dwóch zabytkowych domów na białostockich Dojlidach.
Miał być remont zabytków, a tymczasem obiekty całkowicie zniknęły. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego domaga się wyjaśnień, w jaki sposób w trakcie remontu i przebudowy dwóch drewniaków przy ul. Suchowolca w Białymstoku doszło do całkowitego rozebrania zabytkowych budynków.