Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Adrian Siemieniec: Przegrała drużyna zdecydowanie lepsza [wideo]
Piłkarze Jagiellonii Białystok przegrali z hiszpańskim Rayo Vallecano 1:2 (1:1) w 5. kolejce Ligi Konferencji. Jedynego gola dla żółto-czerwonych strzelił przed przerwą Hiszpan Jesus Imaz.
Pomeczowy komentarz trener Jagiellonii Białystok Adrian Siemieniec rozpoczął od gratulacji dla rywala i podziękowań dla wszystkich kibiców Dumy Podlasia za mijający już rok.
Rozpocznę od gratulacji dla przeciwnika za zwycięstwo. Rozpocznę tak, jak powinienem zakończyć, ale nie chciałbym się zagalopować i zapomnieć o tym, bo to jest ważne, co chcę powiedzieć. Chciałbym podziękować wszystkim kibicom nie tylko za ten mecz, ale za cały rok, bo dzisiaj zakończyliśmy tym meczem spotkania u siebie.
Nie z każdym z państwa będę miał okazję spotkać się już w tym roku. Chciałbym na ręce wszystkich złożyć duże podziękowania i gratulacje dla wszystkich za ten rok przy Słonecznej. Dla wszystkich kibiców i sympatyków Jagiellonii Białystok zdrowych, spokojnych, wesołych świąt i wszystkiego co najlepsze w nowym roku, tak żeby ta drużyna dalej dostarczała fantastycznych emocji, wyników, cieszyła i przyciągała tłumy na stadion - tego sobie i państwu życzę w nowym roku.
Następnie trener przeszedł do spotkania z Rayo. Zauważył, że wynik co prawda jest niekorzystny, jednak zespół prezentował się wyraźnie lepiej niż ostatnich meczach.
Duża szkoda. To co oglądaliśmy cieszy, wynik już nie. Gdybyśmy ten mecz zremisowali, powiedziałbym to samo, bo z obrazu meczu uważam, że dzisiaj przegrała drużyna zdecydowanie lepsza na boisku, aczkolwiek tak po prostu w sporcie jest i chociaż to trudne po takim meczu, to trzeba to zaakceptować i po prostu iść dalej w tym kierunku, bo cieszy na pewno to, że było widać gołym okiem poprawę względem ostatnich spotkań, inną energię, inną intensywność, inny entuzjazm, większe zagrożenie bramki, lepszą kontrolę meczu, inne tempo.
Zobaczymy jak to będzie wyglądać w pozostałych spotkaniach, które nam zostały. Dwa wyjazdowe, które zbudują nam serię na ostatnie 20 spotkań - 14 wyjazdów i 6 meczów tylko u siebie, także terminarz pod względem ilości meczów wyjazdowych, samej logistyki nie jest dla nas, szczególnie pod koniec roku najłatwiejszy. No cóż, ale tak po prostu jest, tego nie zmienimy, musimy sobie w tej sytuacji radzić, szukać najlepszych rozwiązań.
Dziękuję dzisiaj drużynie za sygnał, który wysłała do mnie, za postawę, za poświęcenie, za determinację, bo tego dzisiaj nie można im odmówić, i z tego się cieszę, że to o czym rozmawialiśmy, to na boisku dzisiaj zobaczyłem. Oczywiście nie można zapominać, że spotkanie przegraliśmy - powiedział Adrian Siemieniec.
Pomeczowy komentarz trener Siemieniec zakończył krótkim opisem przebiegu spotkania, a także ujawnił plany drużyny na najbliższe kilkanaście dni.
Dosyć senny, słaby początek, przez co musieliśmy gonić wynik już od samego początku. Było widać, że brakuje nam pewności siebie. Były proste straty i niedokładności. Nie pozwoliło nam to załapać rytmu, ale z pewnością końcówka pierwszej dodała nam dużo pewności siebie na drugą połowę, pokazała, że można wierzyć w zwycięstwo w tym meczu. Druga połowa do bramki na 1:2 była bardzo dobra w naszym wykonaniu, duża przewaga, największym problemem było to, że nie strzeliliśmy bramki. Musisz strzelić gola, mając taką przewagę na boisku, grając z takim przeciwnikiem, który potrzebuje momentu, żeby stworzyć jakościową sytuację. I miał ten swój moment, oczywiście bramka. No to też w ostatnich meczach nie pomaga nam wygrywać, bo te bramki tracimy w dość prosty sposób, czasami kuriozalny, ale tak też w sporcie się dzieje.
Tak jak na początku powiedziałem - to co zobaczyłem cieszy, wynik nie. Przed nami dwa mecze i musimy zrobić wszystko, aby dobrze się do nich przygotować i wycisnąć z nich maksa, aby dobrze zakończyć ten bardzo dobry dla klubu rok - zakończył trener Adrian Siemieniec.
| red: pp, wsz, zmj