Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Śmierć w radiowozie. Prokuratura: działania policjantów zgodne z prawem
Policyjna interwencja była prawidłowa - oceniła białostocka prokuratura i umorzyła śledztwo w sprawie śmierci 51-latka, który zmarł w radiowozie. Chodzi o wydarzenia, do których doszło rok temu w Białymstoku. Funkcjonariusze przewozili mężczyznę do izby wytrzeźwień.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Śledczy badali okoliczności zdarzenia z połowy stycznia ubiegłego roku. Policjanci interweniowali wówczas przy ul. Upalnej w Białymstoku. Okazało się, że 51-letni mężczyzna jest pijany. Funkcjonariusze zdecydowali, że przewiozą go do izby wytrzeźwień. W radiowozie u mężczyzny doszło do zatrzymania krążenia. Mimo podjętej akcji ratunkowej - zmarł. Prokuratura wszczęła śledztwo pod kątem przekroczenia uprawnień przez policjantów. Zakończyło się umorzeniem - informuje prokurator Adam Baranowski.
Prokurator stwierdził, że czynności podjęte przez funkcjonariuszy policji były adekwatne do okoliczności przeprowadzonej interwencji i miały oparcie w przepisach prawa, w szczególności nie naruszono tutaj przepisów ustawy o środkach przymusu bezpośredniego. Biegły z zakresu medycyny sądowej nie wskazał, aby obrażenia na ciele powstały w związku z tą interwencją - mówi prokurator Adam Baranowski.
Śledztwo trwało rok, ponieważ trzeba było szczegółowo wyjaśnić przyczyny śmierci mężczyzny.
Sekcja zwłok na początku nie dała jasnej odpowiedzi na temat przyczyny zgonu, konieczne było wykonanie dodatkowych badań histopatologicznych. Dopiero po przeprowadzeniu tych szczegółowych badań, biegły stwierdził przyczynę zgonu i nie powiązał jej z działaniem funkcjonariuszy policji - dodaje prokurator.
Okazało się też, że mężczyzna był ciężko chory.
| red: gl
Zarzut zabójstwa matki postawiła w sobotę (10.01) prokuratura w Bielsku Podlaskim 31-letniemu mężczyźnie. Policję zawiadomiły sąsiadki kobiety, które na profilu jej syna w mediach społecznościowych zobaczyły zdjęcie ciała i noża. Śledczy zapowiadają wniosek o areszt podejrzanego.
Wywieźli młodego mężczyznę do lasu i zmusili, by podpisał umowę sprzedaży swojego auta. Czterech mieszkańców naszego regionu odpowie przed białostockim sądem za bezprawne pozbawienie wolności i wymuszenie rozbójnicze. Chodzi o wydarzenia, do których doszło rok temu w Białymstoku i okolicach.
W Białymstoku rozpoczął się we wtorek (3.06) proces czterech policjantów oskarżonych w związku z uliczną interwencją. Obezwładniany przez nich agresywny mężczyzna stracił podczas tych działań przytomność i zmarł. Prokuratura oskarżyła funkcjonariuszy m.in. o przekroczenie uprawnień.