Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Nie wie, co się stało z matką, jednak usłyszał zarzut zabójstwa. Jest w areszcie
31-latek z Bielska Podlaskiego, podejrzewany o zabójstwo swojej matki, najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie, który będzie wykonywany w warunkach szpitala psychiatrycznego. Tak zdecydował sąd po wniosku prokuratury.
W sobotę (10.01) 31-latek z Bielska Podlaskiego usłyszał zarzut zabójstwa oraz zarzut posiadania środków odurzających.
Prokuratura w Bielsku Podlaskim wnioskowała o tymczasowe aresztowanie mężczyzny i sąd przychylił się do tego wniosku.
Przypomnijmy: w piątek (9.01) dyżurny bielskiej policji otrzymał informację, że w mediach społecznościowych 31-latka pojawiło się zdjęcie martwej kobiety. Dzielnicowi szybko ustalili jej personalia i pojechali pod wskazany adres. W mieszkaniu odnaleźli ciało kobiety, leżące na podłodze.
Na ciele 67-latki były liczne obrażenia.
Jakiś czas później, w pobliżu bloku, w którym doszło do zbrodni, policjanci zatrzymali 31-letniego syna kobiety. Podejrzewali, że to właśnie on może być sprawcą zbrodni. W kieszeni spodni mężczyzny policjanci ujawnili niewielką ilość amfetaminy.
W sobotę 31-latek usłyszał zarzuty, ale jak powiedział Polskiemu Radiu Białystok szef bielskiej prokuratury Adam Naumczuk - mężczyzna nie przyznał się do do winy - twierdził, że nie było go w mieszkaniu i nie wie, co się stało z jego matką.
Mężczyzna w przeszłości leczył się psychiatrycznie, miał zdiagnozowaną chorobę psychiczną.
31-latkowi grozi dożywocie.
| red: at
Zarzut zabójstwa matki postawiła w sobotę (10.01) prokuratura w Bielsku Podlaskim 31-letniemu mężczyźnie. Policję zawiadomiły sąsiadki kobiety, które na profilu jej syna w mediach społecznościowych zobaczyły zdjęcie ciała i noża. Śledczy zapowiadają wniosek o areszt podejrzanego.
Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się w czwartek proces odwoławczy 70-letniego mieszkańca Czartajewa, nieprawomocnie skazanego na 10 lat więzienia za zabójstwo 80-letniego sąsiada. Tłem zbrodni miał być konflikt o wycięte na miedzy drzewa.
Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się w czwartek (23.10) proces kobiety nieprawomocnie skazanej na 10 lat więzienia za ułatwienie zabójstwa jej męża, dokonanego w 2007 roku w Kadzidle (Mazowieckie). Apelację złożył obrońca. Skazany za zabójstwo mężczyzna odsiaduje karę 20 lat więzienia.