Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - W Polsce brakuje nawet do 200 tysięcy zawodowych kierowców
Olbrzymie braki kadrowe wśród polskich kierowców samochodów ciężarowych i brak limitów przewozu dla przewoźników ukraińskich jako poważne zakłócenie na rynku transportowym. To tematy poruszone na konferencji Stowarzyszenia Przewoźników Podlasia w Białowieży.
Przedsiębiorcy poświęcili też dużo uwagi trudnościom w uzyskiwaniu kart pobytu i wiz przez białoruskich kierowców, którzy mogliby podjąć pracę w polskich firmach transportowych. Obecnie procedura wydania karty pobytu trwa nawet rok. Białorusini wybierają Litwę, gdzie przepisy są prostsze, a polscy przewoźnicy ograniczają tabory.
Z Białorusinami nie ma żadnych problemów w relacji pracodawca-pracownik. Wykonują swoje zadania bardzo dobrze. Od lat dopominamy się, żeby były ułatwienia. Niestety, nie jest lepiej, a wręcz gorzej - mówi Mirosław Szczepankowski ze Zrzeszenia Przewoźników Drogowych w Ostrołęce.
Przewoźnik Stanisław Łukasiński zaznacza, że największą komplikacją w zatrudnianiu białoruskich kierowców są procedury.
Dla jednego z naszych kierowców kończyła się karta stałego pobytu i zezwolenie na pracę. W listopadzie złożyliśmy dokumenty, a kartę otrzymał dopiero w lipcu. I to nawet nie był pierwszy dokument, a przedłużenie - zaznacza Stanisław Łukasiński.
Urząd Wojewódzki nie może wydać więcej kart stałego pobytu, niż zezwalają przepisy. Dużo rozmawialiśmy na ten temat z wojewodą i ze służbami, ale na razie przez wojnę wszystko jest przyhamowane, a my musimy się w tym wszystkim jakoś odnaleźć - dodaje prezes Stowarzyszenia Przewoźników Podlasia Władysław Żero.
Dyrektor Biura Stowarzyszenia Przewoźników Podlasia Mikołaj Linkiewicz zauważa, że oprócz kart stałego pobytu i zezwoleń na pracę w Polsce białoruscy kierowcy potrzebują też wiz, po które muszą się udawać do polskich konsulatów w Białorusi.
Czasem gdy pracownik otrzymuje kartę pobytu, kończy mu się wiza, lub na odwrót. I procedura dodatkowo się wydłuża. Może napiszemy jakąś petycję i wyślemy do stosownych ministerstw z prośbą o przyspieszenie tych procedur - mówi Mikołaj Linkiewicz.
Według różnych szacunków w Polsce brakuje od 120 do 200 tysięcy zawodowych kierowców.
| red: pp