Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - PSZOK w Augustowie w zawieszeniu. Jeden punkt przestał działać, drugi jeszcze nie zaczął
Miał działać w listopadzie, a nadal go nie ma. Chodzi o Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Augustowie. Spółka BIOM miała uruchomić go dwa miesiące temu. Jednak jak na razie tak się nie stało, a mieszkańcy swoje odpady muszą wozić do sąsiedniej gminy.
Nowy PSZOK miał działać przy ulicy Transportowej. Prowadzeniem jego miała zająć się spółka BIOM, która odpowiadała za zgromadzenie niezbędnych pozwoleń. Zgodnie z obietnicami tej instytucji augustowska spółka Necko zamknęła swój punkt w momencie, gdy i tak wygasła im koncesja na gromadzenie odpadów.
Tymczasem spółka BIOM od 1,5 roku czekała na wszystkie niezbędne dokumenty.
W okresie, gdy jeden punkt już nie działał, a drugi jeszcze nie rozpoczął działalności, mieszkańcy - śmieci, których nie można wyrzucić do zwykłego kosza - musieli wozić do oddalonej o kilkanaście kilometrów Nowinki.
Gdy czas ten zaczął się wydłużać spółka Necko rozpoczęła procedurę ponownego uruchomienia swojego Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Proces ten trwa już kilka tygodni.
Jednak, jak poinformował nas prezes Krzysztof Poskrobko, są szanse, że już niedługo uda się im go otworzyć. Być może nawet w tym tygodniu. Na jak długo? Pewnie do czasu, aż nowy PSZOK otworzy spółka BIOM, a według najnowszych zapewnień ma to być w lutym, tego roku.
Póki co mieszkańcy nadal muszą jeździć do Nowinki i czekać, aż któraś spółka upora się ze wszystkimi formalnościami.
| red: at
Apelowała o nie radna opozycyjna. Teraz miasto twierdzi, że wprowadzenie ich będzie wiązało się z dodatkowymi kosztami jakie będą musieli ponosić mieszkańcy.
Mieszkańcy chcący wyrzucić swoje odpady do takiego miejsca muszą jeździć do Nowinki. To konsekwencja tego, że miejskiej spółce Necko wygasła koncesja na jego użytkowanie, a obowiązywała tylko do października. Nowy punkt w mieście będzie czynny, ale najwcześniej dopiero w listopadzie.
W Suwałkach pojawią się nowe kontenery na tekstylia. O takie rozwiązanie od dawna apelowali mieszkańcy.