Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Ukradł puszkę z datkami i rzucił się z nożem na policjanta
Najpierw ukradł puszkę z datkami na WOŚP, a potem nożem zaatakował policjanta, który go zatrzymywał. Teraz grozi mu nawet do 15 lat więzienia.
O kradzieży puszki w jednym z łomżyńskich sklepów policjanci dowiedzieli się od obsługi.
Na nagraniu z monitoringu widać dwóch mężczyzn. Jeden upuszcza kupioną wcześniej butelkę piwa, a gdy ta pęka i odwraca tym samym uwagę obsługi, drugi porywa puszkę WOŚP i ucieka. Po chwili dołącza do niego drugi sprawca - streszcza zdarzenie oficer prasowy KMP w Łomży pkom. Karolina Wojciekjan.
Policjantom udało się ustalić złodzieja już następnego dnia. Okazało się, że to 40-letni mieszkaniec Makowa Mazowieckiego, który miał akurat przerwę w odbywaniu kary 25 lat więzienia. Podczas zatrzymania zaatakował policjantów z nożem w ręku, został jednak obezwładniony.
Policjanci stwierdzili, że ten sam mężczyzna niespełna miesiąc wcześniej stosował groźby karalne wobec innej osoby, a z jednego z łomżyńskich sklepów spożywczych ukradł artykuły za ponad 800 zł. Dlatego usłyszał aż cztery zarzuty: kradzieży zuchwałej, czynnej napaści na funkcjonariusza, stosowania gróźb karalnych i kradzieży sklepowej.
Najsurowsza kara - do 10 lat więzienia - grozi mu za napaść na funkcjonariusza, a w warunkach recydywy - jak w tym przypadku - sąd może zwiększyć wymiar kary jeszcze o połowę, czyli do 15 lat pozbawienia wolności.
Podejrzany został aresztowany. Policjanci zatrzymali także 30-latka uczestniczącego w kradzieży puszki WOŚP.
| red: tk, sk, zmj
Zarzut usiłowania zabójstwa usłyszał 41-letni mieszkaniec Augustowa, który próbował zabić swoją córkę. Mężczyzna przyszedł do domu swojej byłej partnerki, by odwiedzić swoje dzieci. Dziewczynkę uratowała matka, która wezwała policję. Mężczyźnie grozi dożywocie.
Najpierw groźby z przedmiotem przypominającym broń, potem strzały w okna domów. Policjanci zatrzymali 41-letniego mężczyznę, który w Krasnopolu wzbudził strach wśród mieszkańców. Do zdarzeń doszło na przestrzeni dwóch dni, a sprawca został namierzony i zatrzymany w Suwałkach.
Przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku zakończył się w czwartek proces odwoławczy 70-letniego mieszkańca Czartajewa, nieprawomocnie skazanego na 10 lat więzienia za zabójstwo 80-letniego sąsiada. Tłem zbrodni miał być konflikt o wycięte na miedzy drzewa.