Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Zamarznięta woda i prowizoryczne budy. Dramat psów w gminie Zambrów
11 psów odebrali policjanci parze, która trzymała je na swojej posesji w gminie Zambrów.
Policjanci odebrali kilkanaście psów w gminie Zambrów. Był to efekt kontroli, które mundurowi prowadzą z pracownikami samorządów i lekarzami weterynarii - mówi mł. asp. Marta Dmochowska z zambrowskiej Policji.
Będąc na miejscu, zauważyli zewnętrzne kojce, w których przebywały cztery psy bez dostępu do świeżej wody. Nie były one osłonięte od wiatru, a znajdujące się w nich budy były prowizoryczne i nieocieplone. Kolejne czworonogi przebywały w budynku gospodarczym. Wewnątrz panował skrajny bałagan. Znajdowały się porozrzucane śmieci oraz liczne odchody zwierzęce, które najprawdopodobniej zalegały tam od dłuższego czasu. Woda w miskach była zamarznięta - mówi mł. asp. Dmochowska.
Jak to określili kontrolujący posesję "zwierzęta przebywały w warunkach rażącego zaniedbania." Dlatego zapadła decyzja o odebraniu psów właścicielom.
Powiatowy Lekarz Weterynarii stwierdził, że psy nie mogą tam przebywać i podjął decyzję o odebraniu 11 czworonogów, które od razu zostały przewiezione do schroniska dla zwierząt. W Komendzie Powiatowej Policji w Zambrowie prowadzone jest postępowanie w związku ze znęcaniem się nad zwierzętami. 32-letnia kobieta, która wspólnie z 35-latkiem zajmowała się odebranymi czworonogami tłumaczyła, że były one bezpańskie i zostały przez nich przygarnięte z dobrego serca - dodaje policjantka.
Kobieta i mężczyzna powiedzieli kontrolującym, że opiekowali się psami charytatywnie. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt parze grozi do 3 lat więzienia.
| red: gl