Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Z przydrożnego rowu i z lodowatego domu. Nocne interwencje policji
Co najmniej dwie osoby uratowali przed zamarznięciem minionej doby (1.02) podlascy policjanci. Funkcjonariusze musieli interweniować w okolicach Drohiczyna i Brańska. Jedną osobę mundurowi znaleźli w przydrożnym rowie, a druga mieszkała w pomieszczeniu, gdzie temperatura spadła poniżej zera.
Rzecznik podlaskich policjantów mł. insp. Tomasz Krupa mówi, że codziennie funkcjonariusze przeprowadzają kilkaset kontroli miejsc, gdzie mogą być osoby zagrożone zamarznięciem.
Tylko miniona noc to 313 kontroli takich miejsc, gdzie mogą przebywać osoby w kryzysie bezdomności lub zagrożone wychłodzeniem. Mieliśmy dwa drastyczne przypadki. W Brańsku policjanci znaleźli nietrzeźwego mężczyznę w przydrożnym rowie. Powiedział, że wracał do domu, ale chciał się tylko na chwilę przespać. Drugi przypadek z okolic Drohiczyna. Tam policjanci pojechali sprawdzić stan mężczyzny w jednym z domów. Okazało się, że w środku jest tak zimno, że zamarzła woda w butelkach. Mężczyzna został przekazany pod opiekę rodziny - mówi mł. insp. Tomasz Krupa.
Rzecznik KWP w Białymstoku apeluje o przekazywanie policjantom informacji o osobach, które mogą być zagrożone wychłodzeniem.
Sprawdzamy każdą informację o osobie, która może potrzebować pomocy. Najprościej, kiedy zauważamy coś niepokojącego, należy zadzwonić pod numer alarmowy 112 i przekazać, gdzie potrzebna jest pomoc. Tam na pewno zostaną wysłani policjanci, aby sprawdzić tę sytuację. Jeden telefon może uratować życie - to tak niewiele, żeby pomóc drugiej osobie - dodaje mł. insp. Tomasz Krupa.
Miejsca, gdzie przebywają osoby bezdomne lub nieporadne życiowo można też anonimowo zaznaczyć na internetowej mapie zagrożeń bezpieczeństwa.
| red: gl
Można wypić tam ciepłą herbatę i kawę, ale przede wszystkim schronić się przed mrozem. W Białymstoku osoby w kryzysie bezdomności - ale nie tylko - chętnie korzystają z autobusu miejskiego, który całodobowo stoi na Rynku Kościuszki i pełni funkcję ogrzewalni. Także w Suwałkach władze miasta uruchomiło całodobową ogrzewalnię w budynku dworca PKS.
Białostoccy policjanci przez kilka godzin szukali miejsc schronienia dla dwóch osób, które narażone były na wychłodzenie. Jednego z mężczyzn funkcjonariusze znaleźli w pustostanie. Kilka godzin później mieszkańcy jednego z bloków poinformowali służby o bezdomnym koczującym na klatce.
Zimowa, mroźna pogoda to dla wielu potrzebujących osób bardzo duże zagrożenie. W Białymstoku jest wiele miejsc, w których osoby w kryzysie bezdomności mogą się ogrzać i otrzymać pomoc.