Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Zalany chodnik i brak wody. Awarie w woj. podlaskim
Mróz uszkadza sieci wodociągowe w regionie. W środę (4.02) doszło do całonocnej awarii w Łomży i kolejnych usterek w Augustowie. Część mieszkańców przez wiele godzin była pozbawiona dostępu do wody.
Całą noc (3-4.02) trwało usuwanie awarii sieci wodociągowej przy ul. Konstytucji 3 Maja w Łomży. Mieszkańcy kilku bloków nie mieli w tym czasie dostępu do wody.
Jak mówi prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Łomży Maciej Borysewicz, bardzo niska temperatura doprowadziła do dużego pęknięcia rury wodociągowej.
Na ulicy Konstytucji 3 Maja doszło do poważnego, wzdłużnego pęknięcia wodociągu. Woda wybijała studzienkami. Było to bardzo duże, chociaż chwilowe, zużycie wody. Doszło do delikatnych podtopień. Zasuwy zostały zakręcone i nasza ekipa przystąpiła do usuwania awarii - mówi Maciej Borysewicz.
Codzienne awarie przez mróz w Łomży
Pracownicy MPWiK-u awarię usuwali przez całą noc. Podobne usterki, chociaż nie zawsze aż tak duże, to codzienność ze względu na bardzo niskie temperatury, które utrzymują się od wielu tygodni.
W zasadzie od Wigilii Bożego Narodzenia zeszłego roku mamy codziennie po dwie, trzy awarie. Pracujemy bezpośrednio na trzy zmiany. Każda awaria, w zależności od jej wielkości, trwa od kilku do kilkunastu godzin. Usunięcie, niestety wiąże się, oczywiście, z ogromnym wysiłkiem naszych pracowników. Staramy się jak tylko możemy rotować tym składem. To, że awarie są usuwane w ciągu kilku godzin i staramy się, żeby mieszkańcy jak najmniej to odczuli, wiąże się też z ogromnym wydatkiem - dodaje Borysewicz.
Milionowe koszty i stara infrastruktura
Koszty usuwania awarii mogą zbliżyć się do miliona złotych.
Jak podkreśla Maciej Borysewicz, do awarii dochodzi przede wszystkim w tych częściach miasta, gdzie infrastruktura wodociągowa jest bardzo stara. A używane kilkadziesiąt lat temu materiały są zupełnie innej jakości niż wykorzystywane obecnie. Przez swój wiek i inną technologię znacznie łatwiej ulegają uszkodzeniu w ekstremalnych warunkach.
Problemy z wodą także w Augustowie
Niskie temperatury pozbawiły wody część mieszkańców Augustowa. Niemal od początku mrozów w mieście dochodzi do awarii sieci wodociągowej, co skutkuje wstrzymaniem przepływu bieżącej wody. Prezes spółki Wodociągi i Kanalizacje Miejskie Bartosz Buczyński, mówi, że usterki zdarzają się niemal codziennie, zarówno na miejskiej sieci, jak i na jej prywatnych częściach.
W środę (4.02), już od godz. 6:00 rano pracujemy na skrzyżowaniu ulic Malinowej i Wiśniowej, a mam już zgłoszenia o kolejnej awarii, gdzie pojedziemy od razu po naprawie tej pierwszej. Do tego zamarzają ludziom przyłącza wodociągowe, które zostały położone zbyt płytko. Wykonawcy, którzy robili to sobie indywidualnie, zrobili to niezgodnie z procedurami i dlatego dochodzi do zamarzania. Wówczas woda nie dopływa do domu - mówi Bartosz Buczyński.
Priorytet: naprawa sieci miejskiej
Prezes Buczyński dodaje, że pracownicy spółki na bieżąco usuwają usterki.
Staramy się pomóc mieszkańcom, przy których zamarzły przyłącza. Jednak naszym priorytetem jest naprawa naszego wodociągu, by większość mieszkańców miała tę wodę. Gdy usuniemy już tę awarię i starczy nam czasu, to przystępujemy do naprawy zamarzniętych przyłączy. Staramy się wówczas je odmrozić i na bieżąco udostępniać wodę - dodaje Buczyński.
Woda w workach próżniowych
Mieszkańcy, którzy na skutek awarii są pozbawieni wody, mogą otrzymać ją w próżniowych workach po wcześniejszym telefonicznym zgłoszeniu. Odebrać ją muszą jednak sami z siedziby spółki Wodociągi i Kanalizacje Miejskie przy ulicy Filtrowej.
| red: gl