Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Inwestycje w sieci okazały się pułapką. Białostoczanie stracili setki tysięcy złotych
Blisko 400 tys. złotych stracili dwaj mieszkańcy Białegostoku, którzy inwestowali w Internecie. Rzekomi doradcy inwestycyjni namawiali ich telefonicznie na kolejne przelewy pieniędzy obiecując wielkie zyski.
Jednym z oszukanych mężczyzn był 68-latek, który powiedział policjantom, że w sierpniu przeglądając strony internetowe, natknął się na platformę inwestycyjną. Na początku fałszywy doradca finansowy zaproponował wpłacenie 850 złotych na "niemiecką zbrojeniówkę”.
Zapewnił, że to pewna inwestycja, co skłoniło 68-latka do wykonania przelewu. W kolejnych połączeniach konsultant informował, że potrzebne są kolejne wpłaty, gdyż te przynoszą już duże zyski. Białostoczanin nie miał konta w banku, dlatego był instruowany o wpłatach w bitomacie. Jak się okazało, 13 razy wpłacił po 3 tysiące złotych. Kilka dni później otrzymał za pośrednictwem komunikatora informację, że zarobił dużo pieniędzy - mówi podkom. Malwina Trochimczuk z białostockiej policji.
68-latek był przekonany, że to dobra inwestycja i przelewał kolejne pieniądze m.in. z konta znajomej. Później jednak w Internecie znalazł informacje, że portal na którym inwestuje to oszustwo. Dlatego postanowił przerwać inwestowanie i odzyskać pieniądze.
Poszukując informacji w sieci, znalazł ogłoszenie firmy, która miała pomagać w takich sytuacjach i odzyskiwać pieniądze. Na odnalezionej stronie wypełnił formularz. Wtedy skontaktował się z nim mężczyzna, który przedstawił się jako pracownik tej kancelarii. To jemu Białostoczanin wysłał dokumentację z wcześniej wykonanych transakcji. Dowiedział się po tym, że jego pieniądze są w Turcji i potrzeba ponad 4 tysięcy złotych na odblokowanie zabezpieczonego zagranicznego konta. By historia wydawała się prawdziwa, oszust podał mężczyźnie kwotę która jest do odzyskania, w sumie blisko 70 tysięcy dolarów - dodaje podkom. Malwina Trochimczuk.
68-latek wpłacał pieniądze m.in. na opłatę tzw. obowiązkowego ubezpieczenia. Dopiero po pewnym czasie zorientował się, że został oszukany i powiadomił policjantów. Stracił ponad 120 tysięcy złotych.
Tego samego dnia na białostocką komendę zgłosił się inny mieszkaniec Białegostoku, który w podobny sposób stracił ponad 270 tysięcy złotych.
Policjanci apelują o ostrożność i dokładne weryfikacje portali inwestycyjnych zanim prześlemy im jakiekolwiek pieniądze.
| red: pp