Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Białystok: atak w komunikacji miejskiej. Bił 17-latka po twarzy, zabrał mu plecak i telefon
Do 15 lat więzienia grozi mężczyźnie, który w białostockim autobusie zaatakował nastolatka. Najpierw miał uderzyć go kilka razy w twarz, a później okraść.
17-latek powiedział policjantom, że w autobusie komunikacji miejskiej zaatakował go młody mężczyzna, który ukradł mu między innymi plecak i telefon. Funkcjonariusze ustalili, że napastnik usiadł na przeciw 17-latka w pojeździe i po chwili zaczął go szarpać i bić w twarz.
Później wyrwał mu telefon z ręki i saszetkę z pieniędzmi, dokumentami i kartą bankomatową. Zabrał mu również plecak i zagroził, że wie, gdzie mieszka i w każdej chwili może do niego przyjść.
Na kolejnym przystanku 21-latek wysiadł z autobusu i uciekł. Straty oszacowano na ponad 1000 złotych. Następnego dnia policjanci zatrzymali napastnika w mieszkaniu jego babci. Okazał się nim 21-letni białostoczanin.
Funkcjonariusze znaleźli też skradzione rzeczy m.in. w śmietniku nieopodal mieszkania, w którym przebywał. Natomiast telefon schowany był pod skrzynką w pustostanie. Prokurator przedstawił 21-latkowi zarzut rozboju i zarzut gróźb karalnych. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.
| red: bs
Najpierw ukradł puszkę z datkami na WOŚP, a potem nożem zaatakował policjanta, który go zatrzymywał. Teraz grozi mu nawet do 15 lat więzienia.
Dzięki badaniom DNA udało się ustalić jednego z mężczyzn, którzy dwa lata temu mieli napaść na małżeństwo z okolic Brańska. Grupa podająca się za policjantów splądrowała wtedy dom, a jeden z napastników miał zaatakować kobietę paralizatorem.
Do 3 lat więzienia może grozić mieszkańcowi powiatu siemiatyckiego, który pijany miał zaatakować ratowników medycznych udzielających mu pomocy. Dodatkowo, mężczyzna miał przy sobie narkotyki. Badanie alkomatem wykazało, że 35-latek miał w wydychanym powietrzu ponad 2,5 promila alkoholu.