Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Uwaga na smsy od CBŚ! To próba oszustwa
Policjanci ostrzegają mieszkańców woj. podlaskiego przed nowym oszustwem. Cyberprzestępcy podszywają się pod Centralne Biuro Śledcze Policji i rozsyłają smsy z wiadomością o wszczętym postępowaniu.
Funkcjonariusze podkreślają, że to nielegalna próba zdobycia wrażliwych danych.
Za pomocą smsów oszuści rozsyłają wiadomości, w których straszą rzekomym monitoringiem Centralnego Biura Śledczego Policji i operują nazwiskiem zastępcy komendanta CBŚP. Tym sposobem przestępcy próbują wywołać w nas poczucie strachu i dezorientacji. Podają konkretne numery spraw i daty, by uwiarygodnić swoje kłamstwa. Scenariusz jest zawsze ten sam: chcą wyłudzić nasze dane osobowe, dane do konta bankowego lub pieniądze - mówi rzecznik CBŚP kom. Krzysztof Wrześniowski.
Każdy sms z informacją o prowadzonym śledztwie i zabezpieczonych pieniądzach to próba oszustwa.
Nie należy reagować na smsy o rzekomym zabezpieczeniu pieniędzy przez CBŚP. Nie należy też klikać w załączone linki i skanować kody QR. Żaden funkcjonariusz nie będzie wymagał przekazania oszczędności czy dostępu do bankowości elektronicznej. Policja nigdy nie informuje o swoich działaniach operacyjnych poprzez SMS. Nie prosi o kody BLIK, ani nie przesyła linków do logowania - dodaje kom. Krzysztof Wrześniowski.
Policjanci apelują, aby zgłaszać im każdą próbę oszustwa. Można to zrobić osobiście lub zdalnie.
| red: tk
Prowadząc fikcyjne sklepy internetowe, oszukali ponad 1000 osób z całej Polski na łączną kwotę blisko 650 tys. złotych. Dwaj podejrzani, zatrzymani przez podlaskich policjantów, usłyszeli łącznie ponad dwa tysiące zarzutów. Teraz za swoje czyny odpowiedzą przed sądem.
Blisko 400 tys. złotych stracili dwaj mieszkańcy Białegostoku, którzy inwestowali w Internecie. Rzekomi doradcy inwestycyjni namawiali ich telefonicznie na kolejne przelewy pieniędzy obiecując wielkie zyski.
Dzięki reakcji świadków, m.in. policjanta na wolnym, białostocka seniorka nie przelała oszustom swoich oszczędności. Wcześniej przestępcy namówili 70-latkę, aby zaciągnęła 50 tys. zł kredytu i przelała im poprzez maszynę z bitcoinami.