Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Rozłam w Polsce 2050. Odchodzi Barbara Okuła, Maciej Żywno zostaje
Rozłam w Polsce 2050 Szymona Hołowni. 18 posłów i senatorów ogłosiło odejście ugrupowania i zapowiedziało utworzenie nowego klubu parlamentarnego o nazwie Centrum. - Powód ich odejścia jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. To nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej doprowadziła do tego dzisiejszego podziału - ocenił Szymon Hołownia.
W tym gronie znalazła się też podlaska poseł Barbara Okuła, która w poniedziałek w Polskim Radiu Białystok zapowiadała taką decyzje. Wyjaśniała wtedy, że po zmianie na stanowisku przewodniczącego partii w ugrupowaniu zabrakło jednoczących gestów, a pojawiło się więcej napięć podsycających podziały. Uchwała Rady Krajowej Polski 2050, zgodnie z którą wszelkie zmiany w klubie parlamentarnym zostały czasowo zablokowane, nie spodobała się kilkunastoosobowej grupie posłów.
Barbara Okuła zapewnia, że na tym etapie nie ma mowy o tym, że członkowie nowego klubu za pewien czas zasilą szeregi Koalicji Obywatelskiej.
Senator Maciej Żywno postanowił zostać w Polsce 2050.
Lojalni wobec premiera
Premier Donald Tusk został poinformowany o utworzeniu klubu parlamentarnego Centrum - powiedziała w środę minister klimatu Paulina Hennig-Kloska.
Zadeklarowaliśmy przy tym dalszą, lojalną współpracę - dodała. Zapowiedziała, że niebawem powinno dojść do rozmowy na temat umowy koalicyjnej. - Taki mamy plan, by jako podmiot wejść do koalicji 15 października - oświadczyła.
Pytana, co ze stanowiskami rządowymi po rozłamie w Polsce 2050, odparła, że będzie rozmawiać z premierem o udziale nowego klubu Centrum w rządzie. - Każdy klub, który jest uczestnikiem koalicji, musi mieć narzędzia do wykonywania pracy - dodała.
Hołownia: to przez nienawiść do przewodniczącej
Były lider Polski 2050 Szymon Hołownia ocenił, że do rozłamu w Polsce 2050 i utworzenia nowego klubu Centrum doprowadziła nienawiść do przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Zapewnił, że nadal będzie członkiem klubu Polska 2050.
Hołownia przypomniał, że jako założyciel Polski 2050 zapraszał do współpracy poszczególnych działaczy, którzy dziś odchodzą z klubu i partii Polska 2050, akceptował ich nazwiska na listach wyborczych „na biorących miejscach”.
Pamiętam, jakie walki toczyłem, również z koalicjantami o to, żeby znalazło się miejsce na listach wyborczych dla Piotra Masłowskiego, dla Ewy Szymanowskiej, dla Aleksandry Leo, dla innych, którzy dzisiaj mówią „dziękujemy, odchodzimy”. W zasadzie nie mówią: „dziękujemy, odchodzimy”, bo ze mną nikt z nich o tym nie rozmawiał - stwierdził Hołownia.
Dodał, że czuje się też oszukany przez Hennig-Kloskę. Podkreślił, że w rozmowach z koalicjantami wielokrotnie bronił minister w różnych kryzysowych sytuacjach.
Przyznał, że rozłam w Polsce 2050 boli go i „rozdziera mu serce". Jego zdaniem, do rozłamu doprowadziła nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej partii Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
Ta grupa rozłamowców, która opuściła dziś Polskę 2050 pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski, nie odchodzi z tego powodu, że ma inne pomysły na politykę, (...) ma inny program. Powód ich odejścia jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. (...) To nienawiść do wybranej w demokratycznych wyborach przewodniczącej, doprowadziła do tego dzisiejszego podziału - ocenił Hołownia.
Oświadczył, że „rozłamowcy pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski” z automatu tracą miejsca w ciałach statutowych Polski 2050.
Szefowa Polski 2050, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oświadczyła w środę, że osoby, które zdecydowały się odejść z klubu nie są już dłużej ministrami oraz wiceministrami rekomendowanymi przez partię. - Wycofujemy nasze rekomendacje - dodała.
źródło: PAP | red: tk, pp