Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Ponad 3 promile za kierownicą lawety. Obywatel Ukrainy zatrzymany przez innych kierowców
Odebrane prawo jazdy i wniosek o wydalenie z kraju - tak zakończyła się kontrola trzeźwości ukraińskiego kierowcy w okolicach Bielska Podlaskiego. Badanie alkomatem wykazało, że 43-latek miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Przed przyjazdem policjantów na parkingu zatrzymali go inni kierowcy.
Funkcjonariusze dostali informację o niebezpiecznie jadącej lawecie na drodze krajowej nr 19.
Bielscy policjanci otrzymali informację, że w kierunku Siemiatycz jedzie samochód ciężarowy z lawetą, którego kierowca nie może utrzymać prostego toru jazdy. Z relacji zgłaszającego wynikało, że mężczyzna za kierownicą może być nietrzeźwy. Mundurowi od razu pojechali we wskazanym kierunku. Kiedy jechali na miejsce, wpłynęła do nich kolejna informacja, według której kierowca lawety został zatrzymany na parkingu przez innego użytkownika drogi. Na miejscu mundurowi zastali ciężarówkę z doczepioną pustą lawetą oraz 43-letniego obywatela Ukrainy kierującego tym pojazdem. Urządzenie do badania stanu trzeźwości wykazało ponad 3 promile alkoholu w jego organizmie - mówi asp. Agnieszka Skwierczyńska z zespołu prasowego podlaskiej policji.
Policjanci zatrzymali prawo jazdy 43-latka. Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do 3 lat więzienia.
Obywatel Ukrainy został przekazany funkcjonariuszom Straży Granicznej z wnioskiem o wydanie decyzji o zobowiązaniu do powrotu.
| red: bs
Dzięki zdecydowanej reakcji świadka udało się zatrzymać w Wasilkowie kompletnie pijanego kierowcę taksówki. Badanie alkomatem wykazało, że 52-latek miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Ponad 3 promile, rozbite auta i podróż zakończona na ogrodzeniu. Białostoccy policjanci zatrzymali 31-latka, który po pijanemu spowodował kolizję. Okazało się też, że miał już dwa razy orzeczone dożywotnie zakazy prowadzenia pojazdów. 31-latek trafił do policyjnego aresztu.
W Sokółce doszło do zdarzenia samochodu osobowego z wozem strażackim. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Kolizję spowodował uciekający przed policją kierowca osobówki.