Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Nie parkuj na trawnikach! Akcja "Zieleniec" w Białymstoku
To przedsięwzięcie, które ma przede wszystkim edukować kierowców. Białostoccy strażnicy miejscy rozpoczęli akcję "Zieleniec". Zwracają szczególną uwagę na samochody zaparkowane na trawnikach.
To ważne, szczególnie po zimie, aby oszczędzić tereny zielone.
Teraz, kiedy śniegi stopniały, ziemia jest bardzo nasiąknięta wodą i podatna na zniszczenia. Zauważamy, że kierowcy po zimie wciąż wykorzystują każde wolne miejsce, w tym trawniki, do tego, żeby tam parkować. To nie jest dobre rozwiązanie, bo za chwilę z trawnika zrobi się zwykła ziemia i nie będziemy mogli cieszyć się nachodzącą wiosną. Pojazdy niszczą trawniki i na to chcemy zwrócić uwagę. Najwięcej informacji na ten temat dociera do nas z białostockich osiedli. Tam dochodzi do największej liczby nieprawidłowości, ale nie tylko tam - podkreśla Krzysztof Tyszka z białostockiej straży miejskiej.
Strażnicy miejscy podkreślają, że przede wszystkim chcą edukować kierowców, aby nie parkowali na trawnikach.
Chcemy przede wszystkim z kierowcami rozmawiać. Uświadamiać ich, ale jeżeli ktoś nagminnie będzie łamał przepisy i nie zwracał uwagi na naszą akcję, to taka osoba może spodziewać się ukarania mandatem - przestrzega Krzysztof Tyszka.
Za parkowanie na trawnikach lub innych zielonych terenach grozi mandat od 20 do 500 złotych.
| red: at
Na naszych miejscach parkingowych samochody zostawiają pacjenci i pracownicy szpitala - mówią mieszkańcy m.in. ul. Kazańskiej w Łomży. Skarżą się na to od kilku tygodni, czyli od czasu kiedy dyrektor szpitala wprowadził nowy system opłat za parking pod placówką. Muszą za niego płacić także pracownicy, co według mieszkańców spowodowało, że zaczęli parkować pod ich blokami.
Trzy miliony 300 tysięcy złotych - o tyle w porównaniu z ubiegłym rokiem wzrosły wpływy do budżetu Białegostoku z tytułu opłat za parkowanie w mieście. Kierowcy korzystający ze strefy płatnego parkowania z roku na rok zostawiają w kasie miasta coraz większe sumy.
Twierdzą, że nie mają gdzie zaparkować, więc parkują tam, gdzie im się podoba. Kierowcy, którzy przyjeżdżają do szpitala zakaźnego przy ul. Żurawiej w Białymstoku, urządzili sobie dziki parking na pobliskim trawniku. Straż Miejska ostrzega, że to wykroczenie i grozi mandatami.