Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Myślał, że uniknie kary. Po 16 latach wrócił w kajdankach
Przez 16 lat ukrywał się przed organami ścigania. Namierzyli go podlascy Łowcy Cieni. Na ponad dwa lata trafił do więzienia mężczyzna, który unikał wymiaru sprawiedliwości i zasądzonej kary.
36-latek odpowie za rozboje, których dokonał w 2009 r. w Kolnie i Zambrowie.
Napastnicy pojechali wtedy Peugeotem do Kolna, gdzie wyszukali swoje ofiary. Najpierw straszyli użyciem drewnianych pałek bejsbolowych, a gdy to nie skłaniało pokrzywdzonych do oddania napastnikom wartościowych przedmiotów, atakowali pałkami i zabierali wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość. Ich łupem padły telefony komórkowe i portfele z pieniędzmi i dokumentami. Po ataku w Kolnie, jeszcze tego samego dnia, pojechali do Zambrowa. Tam działając w ten sam sposób zaatakowali kolejnych 5 osób - mówi rzecznik podlaskich policjantów mł. insp. Tomasz Krupa.
Ofiarami byli przypadkowi przechodnie. Policjanci zatrzymali napastników, którzy w 2010 r. usłyszeli wyroki. 36-latek miał do odbycia 2,5 roku więzienia, jednak uciekł z Polski.
Z ustaleń policyjnych Łowców Cieni z Komendy Wojewódzkiej wynikało, że 36-latek opuścił Polskę i ukrywał się za granicą. Za mężczyzną wydany został Europejski Nakaz Aresztowania. Mimo tego, że poszukiwany często zmieniał miejsca zamieszkania policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku namierzyli przestępcę. Informację tę przekazali brytyjskim funkcjonariuszom, którzy zatrzymali poszukiwanego 36-latka - dodaje mł. insp. Tomasz Krupa.
Mężczyznę przetransportowano do Polski samolotem wojskowym. Trafił już do zakładu karnego, gdzie odbędzie zasądzony 16 lat temu wyrok.
| red: gl
Podlaskie województwem z najmniejszą liczbą ofiar śmiertelnych wypadków w kraju i najlepszą wykrywalnością przestępstw ogółem. Tak wynika z podsumowania minionego roku w policji.
Nawet osiem lat więzienia grozi burmistrzowi Szczuczyna Marcinowi Wileńskiemu. Sprawa dotyczy okresu, kiedy nie pełnił funkcji w samorządzie i miał swoją stację diagnostyczną.
Ukradli samochód, paliwo, a kierowca prowadził auto, mając prawie 4 promile alkoholu w organizmie. Jak się później okazało, nie były to jedyne osiągnięcia dwóch mężczyzn, których zatrzymali kolneńscy policjanci.