Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - "Białystok, tu czytam". Wolontariusze wydziergali wyjątkowe misie
Były już uszyte przez wolontariuszy torby z napisem "Białystok, tu mieszkam”, teraz są wydziergane na szydełkach polarne misie.
To kolejna inicjatywa wolontariuszy Fundacji Okno na Wschód - tym razem pod hasłem "Białystok, tu czytam". I torby, i misie wymyśliły Białorusinki, mieszkające w Białymstoku.
Mieszkam w Białymstoku i chciałam zrobić coś takiego dla naszego miasta. Dlatego powstał taki biały miś w szaliku w kolorach czerwonych i żółtych, i to w całości są kolory naszego Białegostoku. Teraz mieszkam w Białymstoku, pochodzę z Białorusi. Dziergam ponad 25 lat i dla mnie to cała przyjemność - tak tłumaczą swoje zaangażowanie w tę akcję.
Do akcji przyłączyły się też mieszkanki województwa podlaskiego.
- Mieszkam w Choroszczy, ale z Białymstokiem się bardzo identyfikuję. Zrobiłam dwa misie i podziwiam te kobiety za determinację w integracji - mówi jedna z nich.
Te misie dziergało całe miasto. 130 osób też się dołączyło z Dubicz Cerkiewnych, z Michałowa, z Kleszczel, nawet z Krakowa kilka osób dziergało. Powstało 200 misiów polarnych. Miś ma na sobie szalik i okulary, bo uwielbia czytać, a szalik ma kojarzyć się z barwami miasta. To jest taki białostocki kibic Jagiellonii - tłumaczy Liza Mickiewicz z Fundacji Okno na Wschód.
- W barwach klubu, który jest rozpoznawalny nie tylko w mieście i w regionie, ale w całej Polsce, a nawet w Europie - podkreśla zastępca prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki. I kieruje przesłanie do mieszkających w Białymstoku Białorusinów.
Zachęcam do tego, byście traktowali Białystok rzeczywiście jako swój drugi dom, miejsce, w którym możecie poczuć ciepło i dobroć płynącą z serc nas wszystkich - dodaje Rafał Rudnicki.
Uszyte przez wolontariuszy misie trafiły do Książnicy Podlaskiej i będą rozdawane mieszkańcom, by promować jednocześnie integrację i czytelnictwo.
| red: gl