Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko zatrzymanemu przy granicy Afgańczykowi - sprawdza, czy to żołnierz był agresywny
Cudzoziemiec nie był agresywny - oceniła prokuratura i umorzyła śledztwo, w którym badała, czy obywatel Afganistanu zaatakował żołnierza przy polsko-białoruskiej granicy.
Chodzi o wydarzenia, do których doszło w lipcu ubiegłego roku, w pobliżu placówki Straży Granicznej w Michałowie. Tych wydarzeń dotyczy też inne postępowanie, w którym śledczy sprawdzają, czy to żołnierz przekroczył swoje uprawnienia.
Tuż po tych wydarzeniach pojawiły się informacje, że grupa migrantów próbowała nielegalnie dostać się do naszego kraju, a w kierunku polskich żołnierzy poleciały kamienie. Jeden z cudzoziemców miał uderzyć żołnierza w oko. Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie prokurator Daniel Brodowski - po przeanalizowaniu zeznań świadków, opinii biegłych i nagrań z monitoringu - śledztwo umorzono.
Ustalono, iż podczas tego zdarzenia obywatel Afganistanu, który miał być napastnikiem, zachowywał się biernie, nie prezentował żadnych zachowań agresywnych w stosunku do interweniującego żołnierza, nie było możliwości, aby celowo i świadomie zadał mu jakiekolwiek obrażenia - mówi prokurator Daniel Brodowski.
Żołnierz zaskarżył postanowienie o umorzeniu, jednak Sąd Rejonowy w Białymstoku utrzymał decyzję prokuratury w mocy i jest ona już prawomocna.
Toczy się natomiast inne śledztwo
Toczy się natomiast inne śledztwo - "w sprawie podejrzenia przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza, właśnie żołnierza i spowodowanie obrażeń ciała u obywatela Afganistanu, który nielegalnie przekroczył granicę państwową i został przez tego żołnierza zatrzymany" - informuje prokurator Daniel Brodowski.
Nie podaje natomiast, w jaki sposób żołnierz miał spowodować obrażenia u cudzoziemca. W sieci pojawiły się natomiast nagrania z monitoringu przy granicy wskazujące, że żołnierz strzelał w kierunku uciekającego Afgańczyka z broni gładkolufowej, a później leżącego uderzał kolbą od karabinu.
Jak informuje prokurator Brodowski w tym śledztwie zebrano już materiał dowodowy i wkrótce ogłoszone będą dalsze decyzje procesowe.
| red: pp, zmj