Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Mija 37 lat od katastrofy kolejowej. Jej skutki mogły zagrozić miastu i pochłonąć tysiące ofiar
W nocy z 8 na 9 marca 1989 roku do Białegostoku wjechał pociąg towarowy z ZSRR. Gdy transport przejeżdżał przez ul. Poleską, z powodu pęknięcia szyny, wykoleiły się cztery cysterny wypełnione ciekłym chlorem. To, że nikt w tej katastrofie nie ucierpiał, wielu Białostoczan uznało za cud. a w miejscu wypadku rokrocznie odbywają się uroczystości upamiętniające tamte wydarzenia.
Częstym problemem przy wyświetlaniu playera jest używanie Adblocka.
Dłuższe dźwięki na niektórych wersjach przeglądarki Chrome są ucinane.
Szacuje się, że gdyby doszło do ich rozszczelnienia - śmiercionośny obłok mógłby mieć do 4 kilometrów szerokości i nawet 50 kilometrów długości, co doprowadziłoby do śmierci tysięcy mieszkańców miasta.
Mieszkańcy Białegostoku i władze miasta co roku spotykają się w miejscu wypadku przy ul. Poleskiej, by upamiętnić ówczesne wydarzenia.
Uroczystości przy pamiątkowym krzyżu rozpoczęły się w poniedziałek (9.03) o godz. 12. W ramach obchodów odbywają się też nabożeństwa dziękczynne za ocalenie mieszkańców Białegostoku.
O godz. 11 w Cerkwi pw. św. Mikołaja Cudotwórcy przy ul. Lipowej, a o godz. 18 uroczysta Msza Święta w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.
| red: at, tk
Ten wypadek mógł kosztować życie wielu białostoczan. 36 lat temu doszło do wykolejenia cystern przewożących trujący chlor. W niedzielę (9.03) w Białymstoku trwają obchody rocznicy ocalenia miasta.
Mieszkańcy i władze Białegostoku wspominali dramatyczne wydarzenia i dziękowali za ocalenie miasta. Mija 35 lat od katastrofy pociągu z chlorem.
W czwartek (9.03) mijają 34 lata od wypadku cystern z ciekłym chlorem, które wykoleiły się na torach w Białegostoku.