Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Odkrycia na Górze Królowej Bony mogą wiele zmienić
To wielka niespodzianka, przez którą musimy zmienić myślenie o tym miejscu - tak pierwsze lata badań prowadzonych na Górze Królowej Bony na Starej Łomży komentują archeolodzy. O ich wynikach opowiadali podczas konferencji naukowej w łomżyńskim Muzeum Diecezjalnym.
Jak mówi dr Sławomir Wadyl z Uniwersytetu Warszawskiego, pierwsze efekty prac były zaskoczeniem.
Burzą naszą wizję, bo wydawało się wcześniej, że te podgrodzia są dość młode. Niektórzy nawet wskazywali XIII wiek, może XII. Wszystko wygląda na to, że te fortyfikacje powstały jeszcze w IX wieku. To dużo zmienia, przede wszystkim dlatego, że dotychczas wszyscy zakładali, że taki rozległy kompleks dwuhektarowy nie miał prawa powstać wcześniej niż przed końcem X wieku. Być może przed czasem kiedy te tereny znalazły się w orbicie zainteresowania państwa wczesnopiastowskiego - mówi dr Sławomir Wadyl.
Do takich wniosków można dojść, bo archeolodzy odkryli bardzo nietypowe naczynia.
Dość zaawansowana ceramika, czyli ceramika taka całkowicie obtaczana na kole, która - jak się wierzy - nie pojawiła się na tych terenach przed połową, a nawet końcem X wieku. W tej chwili wygląda na to, że będziemy musieli zweryfikować pewne ustalenia i utarte schematy. Wszystko wygląda na to, że te prądy takie cywilizacyjne, ten dorobek cały, że on nie szedł tutaj z Wielkopolski tylko tutaj schematy były inne. Ja bym sugerował jednak wschodnią strefę związaną być może z Rusią Kijowską - dodaje.
Wójt gminy Piątnica Piotr Kłys mówił, że poznanie lokalnej historii jest bardzo ważne.
Wiemy, że jest grodzisko średniowieczne, ale nie wiemy, jaką rolę pełniło. Wiemy, że jest Wzgórze Świętego Wawrzyńca, ale nie wiemy dokładnie, co tam się działo. I czy na pewno święty Brunon tam był i czy został tam pochowany. W co wierzymy - mówi Piotr Kłys.
Archeolodzy zapowiadają, że będą prowadzili badania na Górze Królowej Bony jeszcze przez kilka lat.
| red: tk