Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Popisy na jednym kole na oczach policjantów. 23-latek stracił prawo jazdy
Przejechał motocyklem na jednym kole na oczach policjantów - stracił prawo jazdy. Jak mówi Urszula Brulińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży 23-latek w ten sposób jechał na jednym ze skrzyżowań w mieście.
- W czwartek (12.03), przed 19:00, policjanci z łomżyńskiej patrolówki zauważyli mężczyznę na motocyklu, który wjeżdżając na skrzyżowanie ulic Dworcowej i Alei Legionów jechał na jednym kole, stwarzając tym samym zagrożenie dla siebie oraz innych użytkowników drogi. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali brawurowo jadącego kierowcę. Okazał się nim 23-latek z Łomży. Kierujący Yamahą odmówił przyjęcia mandatu - mówi Urszula Brulińska.
Dlatego policjanci jego sprawę skierowali do sądu. Zatrzymali też mężczyźnie prawo jazdy za brawurową i niebezpieczną jazdę, na co pozwala wprowadzona w życie na początku marca zmiana przepisów.
Przypominamy i apelujemy do kierowców - brawurowa i niebezpieczna jazda może doprowadzić do tragedii. Osoby, które lekceważą przepisy traktując drogi publiczne jak tor wyścigowy muszą się liczyć z surowymi konsekwencjach prawnymi - dodaje Urszula Brulińska.
Od 30 marca wchodzi w życie kolejna zmiana przepisów. Określa ona wprost, że za jazdę motocyklem na jednym kole lub driftowanie samochodem będzie można stracić prawo jazdy na trzy miesiące
| red: pp
Zaledwie kilka godzin po wejściu w życie nowych przepisów mieszkaniec powiatu bielskiego stracił prawo jazdy za zbyt szybką jazdę na drodze, na której jest po jednym pasie w obu kierunkach. Poza terenem zabudowanym jechał ponad 50 km/h szybciej, niż pozwalają na to przepisy. Dlatego od razu stracił prawo jazdy na trzy miesiące.
To jedna z największych zmian w przepisach dotyczących prawa jazdy. A jednocześnie powrót do tego, co było wiele lat temu. Chociaż na zupełnie innych zasadach. Od wtorku (3.03) 17-latkowie mogą zdawać egzamin na prawo jazdy i wsiadać za kierownicę.
Nie dość, że staranował cztery zaparkowane samochody, to jeszcze uszkodził schody do komendy i uciekł z miejsca zdarzenia. 30-latek z Suwałk usłyszał już m.in. zarzut zniszczenia mienia w warunkach recydywy.