Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - Na duże dysproporcje w stawkach za ciepłą wodę narzekają mieszkańcy białostockiego osiedla Słoneczny Stok
Coś tu jest nie tak - skarży się mieszkanka jednego z białostockich osiedli. Po przeanalizowaniu ostatniej faktury za ciepłą wodę okazało się, że za każdy metr sześcienny musi zapłacić prawie 60 złotych - tymczasem jej znajomi, mieszkający na tym samym osiedlu, w tej samej spółdzielni, ale kilka bloków dalej płacą prawie połowę mniej.
Jak informuje pani Barbara, sąsiedzi z pobliskiego bloku za ciepłą wodę płacą 43 zł z m3, a mieszkańcy ulicy Skrajnej jeszcze mniej, bo nieco ponad 35 zł z m3, tymczasem ostatni rachunek w jej bloku to 59 zł za m3 ciepłej wody. Mieszkanka ulicy Stromej podejrzewa, że wywindowana cena jest konsekwencją likwidacji groźniej bakterii legionelli, z jaką spółdzielnia walczy w tym bloku już od dwóch lat.
Nie tylko legionella
Tymczasem okazuje się, że likwidacja legionelli, to tylko jedna ze składowych, która podbiła cenę ciepłej wody dla mieszkańców 5 bloków przy ulicy Stromej. Główną przyczyną różnic w cenach jest wprowadzany przed rokiem sposób rozliczania - zgodnie z którym mieszkańcy spółdzielni nie płaca już jednakowej średniej stawki za ciepłą wodę, ale poszczególne bloki rozliczane są za eksploatację obsługujących je węzłów, w których koszt utrzymania ciepłej wody jest różny. Droższa woda jest na przykład tam, gdzie mieszkańcy mało jej zużywają - bo zgodnie z przepisami niezależnie od tego czy woda jest zużywana czy nie, to w mieszkaniach musi krążyć woda o odpowiednich parametrach - wyjaśnia wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej Słoneczny Stok Monika Wakuluk.
Monika Wakuluk: Nie ma szybkiego rozwiązania
Wiceprezes dodaje, że problem różnic cenowych jest znany w spółdzielni, ale na tą chwilę nie ma na niego szybkiego rozwiązania, choć rozważane jest wyodrębnienie w rachunkach oddzielnych kosztów utrzymania ciepłej wody w węźle, które będą podzielone po równo na każde z mieszkań. W ten sposób mogłoby dojść do zmniejszenia różnic w cenie wody. Monika Wakuluk zwraca też uwagę, że system rozliczeń „od węzła” nie jest pomysłem spółdzielni, ale wynika z obowiązującego prawa energetycznego. Jak wynika z zapewnień wiceprezes - wprowadzony przed rokiem system rozliczeń nie budzi większych kontrowersji, bo do spółdzielni nie docierają skargi w tej sprawie.
Podobny system rozliczania ciepłej wody obowiązuje na wielu osiedlach w Białymstoku.
| red: pp