Radio Białystok | Wiadomości | Wiadomości - 21-latek driftował pod marketem. Zabawa zakończyła się mandatem i utratą prawa jazdy
Jeden z pierwszych kierowców w Suwałkach poniósł konsekwencje po zmianie przepisów dotyczących niebezpiecznej jazdy. 21-latek driftował na parkingu pod jednym z marketów, narażając siebie, pasażerów i innych uczestników ruchu. Zgodnie z nowymi przepisami stracił prawo jazdy na trzy miesiące i został ukarany wysokim mandatem.
Do zdarzenia doszło pod jednym z suwalskich marketów. Jak informuje policja, 21-latek wykonywał niebezpieczne manewry autem, mimo że w środku znajdowało się jeszcze trzech młodych pasażerów. Całą sytuację zauważyli policjanci, którzy natychmiast zareagowali.
Driftowanie to technika jazdy polegająca na kontrolowanym poślizgu samochodu, najczęściej przy dużej prędkości i gwałtownych manewrach kierownicą. Powinna ona odbywać się wyłącznie w miejscach do tego przeznaczonych, takich jak np. tory wyścigowe.
W tym przypadku funkcjonariusze uznali, że zachowanie 21-latka stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zgodnie z nowymi przepisami kierowca stracił prawo jazdy na trzy miesiące i został ukarany mandatem w wysokości 2500 złotych. Policjanci zatrzymali również dowód rejestracyjny pojazdu z powodu złego stanu opon.
Mundurowi przypominają, że od 30 marca obowiązują przepisy, które wprost odnoszą się do takich zachowań jak driftowanie czy jazda na jednym kole. Podkreślają też, że na drogach publicznych nie ma miejsca na brawurę i pokazową jazdę.
| red: sk, art
Przejechał motocyklem na jednym kole na oczach policjantów - stracił prawo jazdy. Jak mówi Urszula Brulińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży 23-latek w ten sposób jechał na jednym ze skrzyżowań w mieście.
Wprowadzając nowe przepisy w kodeksie karnym, jak i prawie o ruchu drogowym ustawodawca postanowił zdecydowanie ograniczyć zjawiska szczególnie niebezpieczne na drogach, takie jak np.: nielegalne wyścigi pojazdów mechanicznych, brawurowa jazda, celowe driftowanie, jazda „na jednym kole”, czy nielegalne spotkania motoryzacyjne. I o tym w audycji Masz Prawo.
Policjanci z Siemiatycz zatrzymali 44-letniego motocyklistę, który nie ustąpił im pierwszeństwa i omal nie doprowadził do zderzenia z radiowozem. Okazało się, że miał 2 promile alkoholu w organizmie i jechał bez prawa jazdy.